fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Ranking szpitali publicznych: Sukces dzięki ciężkiej pracy

Fotolia
Kontrakty z NFZ do 29 mln zł: Przed laty były w trudnej sytuacji finansowej, a jednemu groziła nawet fizyczna likwidacja. Dziś dobrze sobie radzą i przynoszą zyski.

Ranking Szpitale Publiczne 2017

Ranking wśród lecznic z kontraktem do 29 mln zł wygrał Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Augustowie. Jeszcze niedawno, w 2008 roku, był w fatalnej sytuacji finansowej.

– W kolejnych latach placówka również przynosiła straty, co było następstwem prowadzonej polityki finansowej i kadrowej – przyznaje Danuta Zawadzka, dyrektor szpitala od 2009 roku. Dodaje, że placówka wymagała inwestycji w wyposażenie oraz modernizację oddziałów.

– Opracowaliśmy program restrukturyzacyjny, którego celem było zmniejszenie zatrudnienia oraz wprowadzenie oszczędności w gospodarce lekowej i materiałowej. Efekty tych działań zaczęliśmy odczuwać w 2014 roku, kiedy udało się zmniejszyć straty o połowę, z 2,02 mln do 1 mln zł – wylicza dyr. Zawadzka.

Już w 2015 roku placówka miała zysk na poziomie 575 tys. zł, natomiast w 2016 roku nawet 1,5 mln zł. Zatrudnienie spadło z 267 osób w 2013 roku do 232 w 2015 roku. Nie było zwolnień, jedynie przejścia na emeryturę.

Szpital w Augustowie poza dotacjami ze starostwa pozyskuje też środki z programów unijnych. W ciągu pięciu lat zrealizował cztery projekty, które pozwoliły na zakup sprzętu, aparatury medycznej oraz przeprowadzenie termomodernizacji. – Dzięki dotacjom ze starostwa w 2015 roku przeprowadziliśmy m.in. kapitalny remont oddziału ortopedycznego oraz wewnętrznego męskiego i żeńskiego – wylicza dyr. Zawadzka. Kolejne dotacje ze starostwa i PFRON pozwoliły na zamontowanie nowoczesnej windy do przewozu chorych. – Inwestycje mają poprawić warunki leczenia pacjentów, umożliwiają lepszą i szybszą diagnostykę oraz wprowadzanie nowych i zwiększanie liczby wykonywanych już wcześniej zabiegów – wyjaśnia dyrektor lecznicy w Augustowie.

W tym roku szpital chce rozpocząć remont oddziału ginekologiczno-położniczego oraz kontynuować rozprowadzanie gazów medycznych na innych oddziałach. Lecznica stara się też o środki unijne na nowoczesny sprzęt do diagnozowania i profilaktyki z zakresu ginekologii i położnictwa o wartości ponad 1,7 mln zł. W przyszłym roku dyrekcja chce wybudować lądowisko dla śmigłowców LPR oraz podjazd dla karetek, co pozwoli podjąć starania o reaktywowanie SOR.

– Bardzo duży wpływ na efektywność działania ma wysokość kontraktu z NFZ. To ponad 90 proc. przychodów szpitala – wyjaśnia dyrektorka i przyznaje, że możliwości kadrowe, sprzętowe i lokalowe lecznicy są znacznie większe, niż wynika to z kontraktu.

Dyrektor Zawadzka podkreśla, że na sukces pracują wszyscy pracownicy, a szczególnie kadra medyczna. Dlatego stara się pozyskać jak najlepszych specjalistów oraz stwarza im możliwości podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Lecznica kształci też stażystów oraz pozyskuje miejsca na rezydenturę lekarzy po stażu w deficytowych specjalizacjach.

Dyrektorem Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Głubczycach, który zajął drugie miejsce w tej kategorii, Adam Jakubowski został kilka lat temu. – Wcześniej byłem zastępcą ds. administracyjnych, a później likwidatorem, bo szpital był w likwidacji. Jednak wtedy zaczął się rozwijać – opowiada dyr. Jakubowski. Likwidatorem został w 2009 roku, a w 2011 znów powrócono do struktury SPZOZ. – Pomogło zatrudnienie kompetentnych ludzi, pojawiły się środki zewnętrzne, dzięki którym udało się uaktywnić diagnostykę, a i nasi wierzyciele przychylniej spojrzeli na to, co się dzieje – wylicza dyr. Jakubowski.

Do szpitala trafiło trzech ginekologów z sąsiedniego powiatu, dzięki czemu liczba porodów wzrosła o połowę. Wciąż jednak są problemy z wykwalifikowanym personelem. – Jest tylko jeden czynnik motywujący pracowników: pieniądze – nie ukrywa dyr. Jakubowski. I dodaje, że placówka płaci im dobrze. – To, co minister zdrowia proponuje pracownikom służby zdrowia w 2021 roku, my już mamy u siebie – zdradza.

Jego zdaniem za sytuację lecznicy w dużej mierze odpowiada właśnie dobry personel, a także współpraca ze starostwem powiatowym. Placówka się rozwija. Pięć lat temu powstała tu neurologia, a we wtorek uroczyście otwarto po remoncie oddziały chirurgii i pediatrii. Szpital zainwestował w termomodernizację, w pompy ciepła, w wymianę oświetlenia na ledowe. Lecznica złożyła trzy kolejne wnioski o dotacje z regionalnego programu operacyjnego. Pozyskane pieniądze chce przeznaczyć na nową aparaturę, wyposażenie, a także dalszą informatyzację. – Jesteśmy pionierami pewnych rozwiązań. W naszych karetkach już od dawna wykonywane są badania EKG, a ich wyniki od razu trafiają do Polsko-Amerykańskiej Kliniki Serca do diagnozy, dzięki czemu wiemy, dokąd wieźć pacjenta: do nich czy np. do nas na oddział – mówi dyr. Jakubowski.

– Najważniejszy w całym systemie jest pacjent – przekonuje Adam Stachera, dyrektor naczelny zdobywcy trzeciego miejsca w tej kategorii – SPZOZ w Pajęcznie w województwie łódzkim. Pracuje w nim od blisko 15 lat, od pięciu jest dyrektorem naczelnym.

Gdy obejmował stanowisko, sytuacja finansowa szpitala była beznadziejna. Placówka nie miała środków na podstawową działalność, a jej zadłużenie wynosiło nieco ponad 3 mln zł. Dziś przychody lecznicy sięgają 12 mln zł, w tym kontrakt z NFZ to 11,15 mln. zł. Od pięciu lat szpital jest na plusie, w 2015 roku było to ponad 1 mln zł, a w 2016 roku – 383 tys. zł.

Zdaniem dyrektora na powodzenie w prowadzeniu szpitala składa się wiele czynników, a posiadanie wiedzy i doświadczenia nie wystarczy, bo należy również mieć wsparcie i aprobatę organu założycielskiego co do podejmowanych działań.

SPZOZ w Pajęcznie chce się dalej rozwijać w kierunku udzielania świadczeń zdrowotnych dla ludzi starszych. – Chcemy powiększyć zakład opiekuńczo-leczniczy, oddział chorób wewnętrznych oraz otworzyć oddział geriatryczny – zdradza Adam Stachera. Szpital ma już dokumentację projektową dotyczącą rozbudowy o dodatkowych 68 łóżek z prawomocnym pozwoleniem na budowę.

W ubiegłym roku szpital zmodernizował budynek przychodni, dobudował windy oraz zakupił i wymienił sprzęt diagnostyczny. Inwestycja była możliwa dzięki dotacjom unijnym z RPO. W sumie kosztowało to ok. 6 mln zł. W tym roku plany obejmują zaadaptowanie pomieszczeń kotłowni i składu opału na pracownię RTG i endoskopii.

Sukces szpitala jest sukcesem pracowników. W chwili obecnej personel ustawicznie się dokształca i podnosi kwalifikacje na różnego rodzaju kursach i szkoleniach, za które szpital płaci lub do których dopłaca. A lecznica, aby pozyskać pracowników, uzyskała możliwość specjalizowania lekarzy w zakresie chorób wewnętrznych i podstawowej opieki zdrowotnej.

 

Ranking: SZPITALE PUBLICZNE 2017 - Pełna Wersja

Organizator: Magellan

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA