fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Zakupy w pandemii: lalki, detergenty, kampery

Cardiff, Wielka Brytania
AFP
Pandemia zmieniła radykalnie zwyczaje dotyczące zakupów. W ostatnich miesiącach konsumenci chwytali wszystko, co uważali za konieczne: od ściereczek dezynfekujących i robotów odkurzających po lalki Barbie i kampery

Kwartalne bilanse gigantów od produktów powszechnego użytku, Procter & Gamble i Reckitt Benkiser wskazywały na duży popyt na środki czystości, detergenty i mydła, co pozwoliło ich producentom przekroczyć zakładaną wielkość sprzedaży i poprawić roczne prognozy — pisze Reuter.

Konsumenci kupowali wszystko, co ich zdaniem może wpłynąć na zwolnienie tempa rozchodzenia się koronawirusa, ale również wydawali pieniądze na przedmioty, które mogą zwiększyć komfort życia czy generalnie ułatwić je. iRobot Corp, amerykański producent robotów odkurzających Roomba poinformował kilka dni temu o zwiększeniu kwartalnych obrotów o 43 proc. — Klienci wybierają artykuły zapewniające bezpieczeństwo i higienę, a także poprawiające jakość życia w domu — stwierdził Daniel Binder, partner firmy Columbus Consulting.

Ludzie robiący zakupy kupują tez więcej zabawek, aby dzieci mogły zająć się czymś. Mattel Inc podała, że ze sprzedaży swych lalek Barbie osiągnęła w III kwartale 532,2 mln dolarów (+29 proc.), najwyższy wynik kwartalny od 2003 r. Łączne obroty firmy wyniosły 1,63 mld dolarów (+10 proc,), przekraczając 1,46 mld oczekiwane przez analityków. Amerykanie lubiący podróżować, ale nie chcąc korzystać z hoteli, restauracji i samolotów wydają pieniądze na domy na kółkach. Producent kamperów Winnebago Industries zanotował w miesiącach czerwiec-sierpień skok obrotów o 40 proc.

Mattel i P&G spodziewają się w dalszym ciągu wzrostu popytu w okresie przed świętami, ale niepokoi je stan gospodarki USA i czy Kongres zatwierdzi kolejny pakiet bodźców fiskalnych. — Klienci robili duże zakupy, roboty odkurzające, wyposażenie domów i domki wypoczynkowe za pieniądze przewidziane na wakacje i rozrywkę. Te zakupy zmaleją jednak z nadejściem zimy, gdy skończą się rządowe środki pobudzające, a bezrobocie utrzyma się na wysokim poziomie — stwierdził Amer Singh, główny analityk w Kantar Consulting.

Z kolei firma badawcza NPD przewiduje dalszy wzrost popytu, bo bogate rodziny mające dość pieniędzy przeznaczonych na wakacje, z których musiały zrezygnować, nie będą ich oszczędzać i wydadzą je na zabawki dla dzieci w okresie przed świętami. Prezes Mattela, Ynon Kreiz spodziewa się, że domki dla Barbie i same lalki będą najlepiej sprzedawać się w IV kwartale. — Nie jesteśmy całkiem pewni, czy uda się nam sprostać w pełni wzrostowi popytu — powiedział analitykom.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA