fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Ma być ulga podatkowa dla studentów z prywatnych uczelni

Adobe Stock
Resort nauki chce, by studiujący na uczelniach niepublicznych mogli odliczać czesne od podstawy opodatkowania.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego planuje wprowadzenia odpisu podatkowego dla studentów studiów stacjonarnych na uczelniach niepublicznych. Mieliby po raz pierwszy skorzystać z tej ulgi, rozliczając PIT za 2020 rok.

– To początkowy etap prac – informuje Katarzyna Zawada, rzeczniczka resortu. Jak dodaje, pomysł zainicjowania prac legislacyjnych nad zmianą ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych narodził się pod wpływem uwag zgłaszanych do uchwalonej niedawno konstytucji dla nauki.

Według wstępnej propozycji resortu pracujący student, jego rodzice lub opiekunowie prawni mogliby odpisać od podstawy opodatkowania część wydatków poniesionych w związku z nauką na niepublicznej uczelni do z góry określonej kwoty.

– Zakładamy, że limit ten będzie wynosić 2000 zł – mówi Zawada.

Pracujący student mógłby odliczyć taką kwotę od podstawy opodatkowania. Gdyby był na utrzymaniu rodziców, to oni by ją odliczyli. Jak podkreśla resort, do rozważenia jest również wariant, by odrębny limit wydatków podlegających odliczeniu od podstawy opodatkowania przysługiwał zarówno samemu studentowi jako podatnikowi, jak i jego rodzicom.

– To bardzo ważna propozycja – komentuje prof. Grzegorz Mazurek, prorektor ds. współpracy z zagranicą w Akademii im. Leona Koźmińskiego w Warszawie. – Doprowadziłaby ona do tego, że przestałoby się dzielić uczelnie na publiczne i niepubliczne, a zaczęło na dobre i złe. A przyszły student nie kierowałby się kosztami, ale jakością kształcenia – dodaje.

Jak tłumaczy resort, to nowe rozwiązanie miałoby ułatwiać dostęp do nauki na poziomie wyższym osobom, które ze względu na sytuację ekonomiczną czy miejsce zamieszkania nie są w stanie podjąć studiów na uczelni publicznej.

– Ustawa 2.0 wprowadza zasadę, że na jednego pracownika naukowego może przypadać maksymalnie 13 studentów. To doprowadzi do tego, że uczelnie publiczne będą zmniejszały liczbę studentów, bo trudno im będzie zatrudnić dodatkowych pracowników naukowych. Dlatego dla wielu osób pozostaną tylko miejsca na uczelniach niepublicznych. Tyle że nie wszystkich młodych ludzi na taką naukę stać – wyjaśnia prof. Mazurek.

Ulga to sposób na uchronienie uczelni niepublicznych przed skutkami niżu demograficznego. Z opublikowanego właśnie przez Główny Urząd Statystyczny raportu wynika, że w roku akademickim 2017/2018 na uczelniach niepublicznych studiowało ponad 322 tys. osób, na uczelniach publicznych – 970 tys. osób. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA