fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Konstytucja dla nauki: humaniści przeciw ustawie Gowina

Jarosław Gowin podkreśla przychylność kadr naukowych do zapisów lustracyjnych w ustawie 2.0
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Sejm, mimo oporu środowiska naukowego, zamierza we wtorek przegłosować konstytucję dla nauki.

„Jako demokratycznie wybrani reprezentanci całego środowiska humanistów polskich zwracamy się z apelem do parlamentarzystów o odrzucenie ustawy, której zapisy godzą w kulturę narodową i język ojczysty" – zaapelowali do rządu przedstawiciele Porozumienia Komitetów Nauk Humanistycznych. To zgromadzenie ponad 16 tys. przewodniczących i reprezentantów Komitetów Polskiej Akademii Nauk.

Humaniści podkreślają, że mimo poprawek procedowana ustawa wciąż nie uwzględnia zgłaszanych przez środowiska naukowe krytycznych opinii i wciąż jest zagrożeniem dla autonomii wewnętrznej szkół wyższych, przyznaje nadmierną władzę rektorowi i ministrowi nauki i szkolnictwa wyższego, a także przyczyni się do upadku uczelni regionalnych. „Proponowane w ustawie rozwiązania wzorowane są na przyjętych w krajach skandynawskich, które doprowadziły do głębokiego kryzysu nauk humanistycznych w tym regionie" – podkreślają autorzy apelu.

– Ustawa ministra Gowina jednym ruchem pozbawia podmiotowości pracowników wyższych uczelni, odbierając im prawo do samorządności (a więc autonomii!), prawo do wyboru władz uczelni na różnych szczeblach hierarchii, z wyjątkiem rektora, na którego to prawo przechodzi – mówi prof. Krzysztof Kłosiński, przewodniczący Komitetu Nauk o Literaturze PAN. – Prawo do stworzenia poprzez statut uczelni jej nowego ustroju uzyskuje senat, który nie został wybrany do wypełnienia tego zadania.

Naukowiec podkreśla także, że projekt nie uwzględnia pozycji międzynarodowej polskich nauk humanistycznych.

– Ustawa uzależnia nas w znacznym stopniu od obcych list rankingowych, od obcych baz danych, od obcego języka publikacji, od obcych czasopism i wydawnictw – podkreśla prof. Kłosiński.

Podobnego zdania jest także prof. Wojciech Bałus, przewodniczący Komitetu Nauk o Sztuce PAN. – Wymuszanie publikowania w języku angielskim może doprowadzić do podejmowania przez polskich humanistów albo tematów ogólnych, interesujących dla szerszej grupy uczonych na świecie, albo do zarzucania badań nad polską kulturą i historią na rzecz wyłącznego opracowywania tematyki międzynarodowej. System punktacji decydujący o wynikach parametryzacji zapewni danej jednostce naukowej bardzo niską pozycję, co przełoży się na słabe finansowanie i brak możliwości kontynuowania „nierentownych" tematów – podkreśla naukowiec.

Głosowanie nad ustawą Gowina zaplanowano na wtorek wieczorem. Resort nie spodziewa się komplikacji, a ewentualne poprawki do projektu mają być wprowadzone w Senacie. Nie będzie ich jednak więcej niż cztery.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Piotr Müller, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego

Sprawa publikacji w języku polskim została źle zrozumiana. Nie chodzi nam o to, by nie publikować w ojczystym języku, ale by publikacje były umieszczane w międzynarodowych bazach czasopism, by były dostępne dla naukowców z zagranicy. Mogą w nich być i są artykuły napisane po polsku, ale muszą zawierać angielskie streszczenie. Położenie nacisku na publikację w międzynarodowych bazach ma także na celu zmuszenie redakcji do prowadzenia większej selekcji artykułów w przygotowywanych czasopismach, by były one rzetelnie recenzowane. Nie może być tak, że w radach naukowych czasopism zasiadają tylko osoby z tej samej uczelni, które akceptują do druku pisma swoich kolegów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA