fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Rosja – NATO: całkowita niezgoda

Jens Stoltenberg
AFP
– Nie zgadzamy się co do faktów, nie zgadzamy się co do interpretacji – powiedział sekretarz generalny sojuszu po pierwszym od dwóch lat posiedzeniu Rady NATO – Rosja.

„Znaczy, różnice są fundamentalne" – dodał Jens Stoltenberg, od razu wyrażając nadzieję, że rozmowy z Rosją będą kontynuowane. Powodem sporu stała się Ukraina.

„Wielu sojuszników nie zgadza się z Rosją, gdy ta próbuje przedstawić konflikt na Ukrainie jako wojnę domową. To Rosja destabilizuje wschodnią Ukrainę, wspierając separatystów dostawami amunicji, wyposażenia, finansując ich i zapewniając (centralne) dowodzenie" – podsumował Stoltenberg dyskusję na spotkaniu.

Rosji wprost zarzucono zrywanie mińskich porozumień pokojowych, które miały zakończyć wojnę. Moskwa z kolei zrzuca winę na Kijów, żądając od niego, by wprowadził zmiany w swojej konstytucji legalizujące separatystów i ogłosił dla nich amnestię.

Tuż przed rozpoczęciem spotkania separatyści z Doniecka i Ługańska ogłosili ponowne przesunięcie daty swoich lokalnych wyborów. Według planu miały się one odbyć 24 kwietnia, teraz – 24 czerwca. Ich przeprowadzenie będzie oznaczało definitywne zerwanie planów pokojowych, przesunięcie – gest pojednawczy ze strony Moskwy. Informacje z Donbasu nie wpłynęły jednak na przebieg dyskusji w Brukseli.

Już w trakcie spotkania zaś sąd w Hadze anulował wyrok Trybunału Arbitrażowego w sprawie byłych udziałowców koncernu Jukos.

Wcześniej, wypełniając wyrok Trybunału, wiele krajów nałożyło areszt na rosyjski majątek państwowy na poczet 50 mld dolarów, jakie Moskwa powinna była wypłacić byłym akcjonariuszom znacjonalizowanego koncernu. Środowy wyrok oznacza, że wkrótce Kreml będzie mógł spokojnie rozporządzać swoim majątkiem, głównie w krajach Europy Zachodniej.

„Zachód postanowił osłabić nacisk [na Rosję]" – skomentował wyrok na Twitterze były właściciel Jukosu i wieloletni więzień Putina Michaił Chodorkowski.

„Państwa NATO, w tym USA, zostały zmuszone do zmiany swojej polityki wobec Rosji" – stwierdziły moskiewskie „Argumenty i Fakty", ogłaszając spotkanie Rady zwycięstwem Rosji.

Poza Ukrainą przedstawiciele USA w sojuszu bardzo chcieli rozmawiać z Rosjanami o środkach zapobiegania incydentom podobnym do tych z okrętem „Donald Cook" na Bałtyku. Ze swej strony wpływowy rosyjski analityk Fiodor Łukianow zaproponował stworzenie gremium czysto wojskowego, rosyjsko-natowskiego, które wyznaczałoby wzajemne standardy zachowań. Nie wiadomo jednak, czy w Brukseli zapadły jakieś decyzje w tej sprawie.

Interesy rosyjskie z kolei przedstawiał punkt dotyczący Afganistanu. Po wycofaniu z tego kraju w 2014 roku większości wojsk NATO talibowie bardzo szybko zdobywają kolejne jego części. Rosyjscy dyplomaci twierdzą zaś, że w Afganistanie szybko rozbudowywane są oddziały tzw. Państwa Islamskiego, że rok temu było tylko około 100 takich bojówkarzy, a obecnie już 10 tys.

„Szykowali się bez wątpienia [do ataku] na państwa Azji Środkowej, Rosję. Wśród nich nawet językiem roboczym jest rosyjski" – powiedział w wywiadzie dla „Izwiestii".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA