fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Erdogan: Możemy zablokować plan obrony krajów bałtyckich

AFP
- Turcja sprzeciwi się planowi NATO dotyczącemu obrony państw bałtyckich, jeśli Sojusz nie uzna grup, z którymi Turcja walczy za terrorystów - zapowiedział prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przed wtorkowym spotkaniem NATO w Londynie.

Erdogan oświadczył też, że Turcja oczekuje "bezwarunkowego poparcia" dla swojej walki z terroryzmem.

Przed wyruszeniem na szczyt Erdogan oświadczył, że rozmawiał w poniedziałek z prezydentem Andrzejem Dudą i zgodził się spotkać z nim i przywódcami państw bałtyckich w Londynie, aby omówić z nimi kwestię planów obrony NATO i ewentualnego sprzeciwu Turcji.

- Ale jeśli nasi przyjaciele w NATO nie uznają za terrorystyczne organizacje tych, których my uważamy za terrorystyczne organizacje... przeciwstawimy się każdemu krokowi, który ma zostać podjęty (w czasie spotkania NATO - red.) - oświadczył turecki prezydent.

Na marginesie spotkania NATO ma dojść do spotkania w gronie przywódców Turcji, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, którego tematem mają być tureckie plany ustabilizowania strefy bezpieczeństwa w północno-wschodniej Syrii.

Erdogan mówił też, że "relacje z Rosją nie są alternatywne wobec więzi (jakie łączą Turcję) z innymi sojusznikami". - Przeciwnie, są ich uzupełnieniem - dodał.

- Rosja pozostaje jednym z głównych partnerów Turcji - podkreślił Erdogan.

Turcja prowadzi na terenie północnej Syrii operację "Źródło pokoju". W jej ramach Turcy wyparli z szerokiego na ok. 30 km pasa syryjskiego-tureckiego pogranicza Kurdów z Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG) tworzących trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

SDF to sojusznicy USA w walce z Daesh - Kurdowie brali udział m.in. w zdobyciu nieformalnej stolicy tzw. Państwa Islamskiego - Ar-Rakki. Turcja uważa jednak YPG za zbrojne przedłużenie separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu - zdelegalizowanej przez Turcję organizacji, którą za organizację terrorystyczną uważają też USA i UE.

Działania Turcji w Syrii ostro krytykuje Francja, co spotkało się z reakcją Erdogana. Kilka dni temu - nawiązując do wywiadu, jakiego udzielił Emmanuel Macron redakcji "The Economist" (prezydent Francji mówił w nim, że NATO jest w stanie "śmierci mózgowej") - Erdogan stwierdził, że to Macron powinien sprawdzić czy nie doznał śmierci mózgu.

Reuters już w ubiegłym tygodniu informował, że Turcja może zablokować plany obrony państw bałtyckich i Polski przygotowane w ramach NATO.

Wczoraj - powołując się na przedstawiciela tureckiej administracji - Reuters podał, że Turcja nie zgadza się, by jej działanie nazywać szantażem ponieważ kraj ten, jako pełnoprawny członek NATO, ma prawo do weta w ramach tej organizacji.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA