Na pierwszy plan tej politycznej układanki wysuwa się spotkanie liderów PiS, które zakończyło się niespodziewanym kompromisem. – Jarosław Kaczyński spotkał się wczoraj z byłym premierem Mateuszem Morawieckim, by omówić przyszłość stowarzyszenia „Rozwój Plus” – wprowadza słuchaczy Marzena Tabor-Olszewska. Decyzja o włączeniu inicjatywy do partyjnych struktur eksperckich pokazuje, że zamiast rozłamu mamy próbę kontrolowanej deeskalacji konfliktu.

Reklama
Reklama

Kluczową postacią tej historii okazuje się Adam Bielan. – Bielan, jeśli chodzi o prawicę, jest zdecydowanie jednym z najważniejszych polskich polityków – podkreśla Michał Kolanko. Jego wpływy nie wynikają jednak z formalnych funkcji, lecz z umiejętności działania w cieniu i łączenia różnych środowisk. – On jest taką nie tylko szarą eminencją, ale też osobą, która lubi działać w cieniu, na wielu frontach.

Czytaj więcej

Rozłamu w PiS nie będzie. Ale to nie musi być koniec sporu. „Maślarze nie odpuszczą”

Rola Bielana i kulisy porozumienia

To właśnie Bielan miał odegrać rolę mediatora w wielogodzinnych rozmowach. – Jest takim w jakimś sensie akuszerem tego porozumienia – mówi Kolanko. Jednocześnie tonował emocje w partii: – Przestrzegał przed rozklejaniem, budzeniem emocji wewnątrz.

Pojawia się jednak pytanie, czy cała sytuacja nie była zaplanowaną strategią. Dziennikarz zdecydowanie to odrzuca: – Nie wierzę i nie uważam że to jest w jakikolwiek sposób sterowany konflikt. Jego zdaniem to raczej efekt napięć i poczucia marginalizacji w obozie Morawieckiego.

Były premier wyszedł z tej sytuacji wzmocniony. Ruch z powołaniem stowarzyszenia pozwolił mu zaznaczyć swoją pozycję bez podejmowania realnego ryzyka.

Czytaj więcej

Siedem godzin rozmów Kaczyński - Morawiecki. „PiS będzie miał dwa płuca”

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Frakcje, emocje i wyborcy

Rozmowa odsłania też wewnętrzną mapę PiS. – Większość osób związanych z Prawem i Sprawiedliwości w ogóle nie jest w żadnej frakcji – tłumaczy Kolanko, wskazując na tzw. „milczącą większość”. Obok niej funkcjonują bardziej wyraziste grupy, jak „maślarze” i „harcerze”, które choć mniej liczne, dominują przekaz medialny.

Konflikt między nimi coraz bardziej szkodzi partii. – To czubienie się jest na X-ie i ono jest destruktywne – zauważa dziennikarz. Co więcej, wyborcy reagują negatywnie: – Oni piszą do tych polityków: „przestańcie!”.

Właśnie reakcja elektoratu może być kluczowa dla przyszłości ugrupowania. Publiczne spory demobilizują wyborców i mogą odbić się na wynikach wyborczych.

Czytaj więcej

„Prościej się nie da, on i tak nie zrozumiał”. Politycy PiS starli się na X

Jednocześnie konflikt ma głębszy wymiar niż bieżące napięcia. – To jest odbicie tego poczucia, że PiS, który znamy, się kończy – mówi Kolanko. Chodzi nie tylko o listy wyborcze, ale o przyszłość partii bez Jarosława Kaczyńskiego.

Cała sytuacja wpisuje się w szerszy proces zmian. – To już jest przechodzenie w nowy model – ocenia gość podcastu. Możliwe, że w przyszłości zobaczymy bardziej zróżnicowaną prawicę funkcjonującą w ramach jednego obozu.

Na koniec pozostaje pytanie, czy obecne napięcia uda się opanować. – Ja uważam, że ten spór się nie kończy. On po prostu przechodzi w nową fazę – podsumowuje Kolanko. To oznacza, że polityczna rozgrywka w PiS dopiero się rozpędza, a jej stawką jest coś znacznie większego niż chwilowe porozumienie.