Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie ustaje. Spór dotyczy czterech sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie, ale nie zostali zaprzysiężeni wobec prezydenta, co rodzi fundamentalne pytania o ich status.

Reklama
Reklama

Ewa Szadkowska podkreśla, że interpretacje prawne są rozbieżne. – Sami zainteresowani oceniają swoją sytuację tak, że są pełnoprawnymi sędziami Trybunału, którzy powinni zostać dopuszczeni do orzekania. Jednak część prawników uważa, że bez ślubowania wobec prezydenta nie mogą rozpocząć pracy.

Czytaj więcej

Piotr Tuleja o dwójce nowych sędziów TK: powinni zrzec się urzędu przed ślubowaniem

Spór prawny czy polityczna gra?

Rozmówczyni nie ma złudzeń co do rzeczywistego charakteru konfliktu. – Wszyscy wiemy, że to oczywiście są wybiegi – ocenia wprost. Jej zdaniem problem ma charakter polityczny, a nie czysto prawny.

– Tak naprawdę w tym sporze nie chodzi o to, żeby Trybunał był „ich”, „nasz” czy jakikolwiek partyjny. Trybunał ma być po prostu porządnym sądem konstytucyjnym, którego od lat w Polsce nie mamy – dodaje, wskazując na głębsze źródło kryzysu.

Sytuację komplikuje fakt, że nawet ewentualne rozstrzygnięcia sądowe mogą nie przynieść realnej zmiany. – Sąd nie ma narzędzi, żeby zmusić prezesa Trybunału, żeby na przykład danemu człowiekowi przydzielał sprawy – zaznacza Szadkowska.

To oznacza, że nawet jeśli sędziowie formalnie wywalczą swoje prawa, mogą pozostać bez realnego wpływu na orzecznictwo. – Taki sędzia mógłby siedzieć i nie dostawać spraw do rozstrzygania – podkreśla.

Czytaj więcej

Michał Laskowski: Nowa KRS nabierze cech legalności

System w zawieszeniu, obywatele w kolejce

Dodatkowo szykuje się kolejny spór – tym razem o wybór członków do Krajowej Rady Sądownictwa. – Liczba wakatów w sądach się powiększa. Zapaść sądownictwa pogłębia się w sposób dramatyczny – alarmuje Szadkowska, odnosząc się także do problemów wokół KRS.

Dla obywateli oznacza to jedno. – Będziemy bardzo długo czekać na każdy wyrok – mówi zastępczyni redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. Co więcej, wydane orzeczenia mogą być później kwestionowane.

Czytaj więcej

TK uderza w procedurę wyboru sędziów do KRS. Przepisy niekonstytucyjne

Niepewność dotyczy także statusu sędziów. – To jest ruletka – pada gorzka diagnoza dotycząca możliwości trafienia na tzw. neo-sędziego i konsekwencji z tym związanych.

W obliczu narastającego chaosu pojawiają się pomysły radykalnych zmian. – Pojawiają się opinie polityków, że potrzeba tak zwanego resetu konstytucyjnego – wskazuje Szadkowska, choć zaznacza, że jego realizacja wymagałaby szerokiego porozumienia politycznego.

Na razie jednak trudno o optymizm. – W tym momencie mam wrażenie, że wszyscy, a zwłaszcza opozycja, są bardziej zainteresowani tym, żeby spór przybierał na sile, niż znalezieniem jakichś dobrych rozwiązań – podsumowuje rozmówczyni.