fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Bank Światowy: Niskie ceny surowców i słaby popyt spowolnią tempo wzrostu globalnego PKB

Bloomberg
Niskie ceny surowców i słaby popyt spowodują w tym roku spowolnienie tempa wzrostu gospodarki światowej — uważają ekonomiści Banku Światowego.

Globalny PKB ma zwiększyć się o 2,4 proc, a nie jak zakładał BŚ w swojej styczniowej prognozie — o 2,9 proc.

Jako powody obniżenia prognoz BŚ podaje jeszcze niepewność wśród konsumentów w krajach rozwiniętych, słabnącą wymianę handlową i spowalniający przepływ kapitału.

Ekonomiści banku zauważają, że kraje których gospodarka jest oparta na surowcach bardzo dużo zrobiły, żeby przystosować się do nowej sytuacji, kiedy tania jest ropa naftowa, także inne surowce oraz stal i to właśnie ich trudna sytuacja wpłynęła na połowę (0,2 pkt proc.) korekty w dół. Gospodarka w tych krajach zwiększy się w tym roku jedynie o 0,4 proc., czyli o 1,2 pkt procentowych w porównaniu z prognozami ze stycznia.

Lepiej natomiast będzie się powodzić takim rozwijającym się krajom, które są importerami surowców netto, chociaż zdaniem analityków BŚ nie są one w stanie wykorzystać dobrodziejstw jakie niesie ze sobą zwłaszcza tania energia i niższe ceny innych dóbr. Wzrost PKB w tej grupie krajów wyniesie 5,8 proc., a nie 5,9 proc. jak sądzono w styczniu.

Spadające inwestycje w sektorze energii w USA i słabszy, niż prognozowano eksport spowodowały pogorszenie sytuacji gospodarczej. Wzrost PKB ma wynieść 1,9 proc. Czyli o 0,8 pkt proc. mniej, niż sądzono w styczniu 2016.

Także i strefa euro odczuje spowolnienie tempa wzrostu — wyniesie on 1,6 proc., a nie 1,8 proc. Rozczarownie w przypadku tych krajów UE wynika z nieumiejętności wykorzystania w pełni rekordowo taniego pieniądza, niskich cen energii i innych surowców.

Solidnego wzrostu natomiast można oczekiwać w krajach Azji Południowo-Wschodniej, które szanse, jaką dają tanie surowce były w stanie wykorzystać w pełni. Jednakże główny ekonomista BŚ, Kaushik Basu ostrzega, że w przypadku tych krajów zbyt szybko rośnie zadłużenie sektora prywatnego i wkrótce pojawi się ryzyko niespłacalnych kredytów.

W przypadku Chin BŚ utrzymał prognozę wzrostu na poziomie 6,7 proc. PKB, ale przewiduje spowolnienie tego wzrostu do 6,3 proc. w 2018. Wtedy to zdaniem ekonomistów Chińczykom uda się ostatecznie przeprofilować model gospodarczy z nastawionego na eksport na zwiększenie popytu wewnętrznego.

Z kolei Indie powinny w tym roku wypracować wzrost PKB na poziomie 7,6 proc., natomiast i Brazylia i Rosja wpadną w jeszcze głębszą recesję.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA