fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

NBP: W 2021 roku ledwie odrobimy straty

Adobe Stock
Pod koniec przyszłego roku produkt krajowy brutto Polski będzie na poziomie z końca 2019 r. – prognozują przeciętnie ekonomiści. A to oznacza, że na ścieżkę rozwoju sprzed kryzysu nie wrócimy przez całe lata.

W poniedziałek Narodowy Bank Polski opublikował wyniki swojej cokwartalnej ankiety wśród analityków makroekonomicznych. Jej uczestnicy przewidują przeciętnie, że z 50-proc. prawdopodobieństwem spadek PKB w 2020 r. wyniesie od 5 do 1,8 proc., wzrost PKB w 2021 r. znajdzie się między 2,1 a 5,2 proc., rok później zaś między 1,9 i 4,2 proc.

Tzw. ścieżka centralna, która wyłania się z tych prognoz, sugeruje spadek PKB w br. o 3,6 proc. i jego odbicie o 3,7 proc. w przyszłym roku oraz 3,1 proc. w 2022 r.

Niektórzy spośród uczestników ankiety (NBP informuje jedynie, że 31 zespołów wzięło udział w co najmniej jednej rundzie prognostycznej od 2018 r., nie podaje natomiast, ile z nich wzięło udział w rundzie bieżącej) nie wykluczają przy tym spadku PKB także w latach 2021-2022. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest jednak niewielkie, wynosi – odpowiednio – 11 i 9 proc.

Czytaj także:  Polska straciła najwięcej inwestycji zagranicznych w UE 

W marcu, gdy NBP poprzednio ankietował ekonomistów, centralna ścieżka ich prognoz sugerowała spadek PKB w 2020 r. o 2 proc., a w kolejnych latach wzrost o 3,3 i 2,8 proc. Ich realizacja oznaczałaby, że na koniec 2022 r. polska gospodarka byłaby o 4 proc. większa niż na koniec 2019 r. W świetle aktualnych prognoz będzie 3 proc. większa.

To, że perspektywy rozwoju polskiej gospodarki wydają się dziś ekonomistom jeszcze gorsze niż w marcu, znalazło też odzwierciedlenie w ich prognozach inflacji. W tym przypadku zmiana prognoz jest jednak niewielka.

Ankietowani przez NBP ekonomiści przeciętnie przewidują, że wzrost CPI – główna miara inflacji w Polsce – z 50-proc. prawdopodobieństwem znajdzie się w tym roku między 2,8 a 3,8 proc., w przyszłym roku między 1,6 a 3,3 proc., zaś w 2022 r. między 1,6 a 3,3 proc. Ścieżka centralna wyłaniająca się z tych prognoz sugeruje, że inflacja w br. wyniesie 3,3 proc., a w kolejnych latach odpowiednio 2,1 i 2,5 proc.

Dla porównania, w marcu centralna ścieżka prognoz CPI zwiastowała inflację w br. na poziomie 3,3 proc., a następnie na poziomie 2,3 i 2,5 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA