fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Bez limitów dla zaszczepionych. Andrusiewicz: Będą kontrole

rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz
Fotorzepa, Jakub Czermiński
Jeśli w hotelu zajęte będzie 75 proc. miejsc, to kolejny potencjalny gość będzie musiał zrezygnować z noclegu, chyba że pokaże dowód zaszczepienia na COVID-19. - Więc nie ma żadnego obowiązku, jest pełna dobrowolność - ocenił w TVN24 rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

W czwartek rząd ogłosił zmiany we wprowadzonych w związku z koronawirusem SARS-CoV-2 ograniczeniach praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Od 26 czerwca działalność będą mogły wznowić dyskoteki (limit 150 osób). W wakacje hotele będą mogły być zajęte w 75 proc. Do limitów nie są wliczane osoby zaszczepione przeciwko COVID-19.

W TVN24 rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz był pytany, czy hotelarze mogą sprawdzać status osób zaszczepionych. Opinie prawników na ten temat są sprzeczne.

- Już dziś żeby wsiąść na pokład samolotu musimy pokazać ewidencję zaszczepienia albo test negatywny, albo potwierdzić fakt, że jesteśmy ozdrowieńcami. Nikt oczywiście od nas tego nie wymaga, nie ma takiego obowiązku, ale albo nie wsiądziemy na pokład, albo na miejscu, w które się udajemy będziemy objęci kwarantanną. Więc takie zobligowanie osoby, która chce gdzieś podróżować, już jest - odparł.

Czytaj także:
Koronawirus w Polsce. Nowych zakażeń mniej niż przed rokiem

- Teraz na podobnej zasadzie będzie to działać w przypadku hoteli, restauracji, koncertów tudzież każdej innej imprezy, która jest organizowana i na którą do limitu gości nie liczą się osoby zaszczepione - dodał rzecznik.

- Żaden obywatel tego kraju nie ma obowiązku dokumentowania, że jest osobą zaszczepioną, ale jeżeli jest w danym miejscu już osiągnięty limit gości - przyjmijmy, że jest 26 czerwca - hotelarz przyjmując gościa mówi: przepraszam, mam już 75 proc. obłożenia, nie mogę pana przyjąć do hotelu, ale jeżeli pokazałby mi pan poświadczenie szczepienia, to oczywiście pan w tym hotelu będzie nocował - mówił Andrusiewicz.

Rzecznik resortu kierowanego przez Adama Niedzielskiego dodał, że taka zainteresowana wynajęciem pokoju osoba ma do wyboru dwa wyjścia. - Albo rezygnuje z noclegu w hotelu, albo pokazuje certyfikat szczepienny i do tego hotelu jest wpuszczana. Więc nie ma żadnego obowiązku, jest pełna dobrowolność - ocenił.

- To my decydujemy, gdzie chcemy przebywać, czy chcemy mieścić się w limitach, czy chcemy być z tych limitów wyjęci - powiedział.

Osoby, które przyjęły szczepionki przeciw COVID-19 mają decyzją rządu być przez przedsiębiorców traktowane inaczej niż obywatele, którzy tego nie mogli lub nie chcieli zrobić. Czy w związku z tym np. hotelarze mają się spodziewać dodatkowych kontroli sprawdzających, czy przepisy są przestrzegane?

- Zawsze jest tak, że stuprocentowego zaufania nie można mieć. Zgodnie z hasłem "zaufaj i sprawdzaj" na pewno kontrole będą - oświadczył Wojciech Andrusiewicz dodając, że kontrole nie obejmą wszystkich miejsc.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA