fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Członek Rady Medycznej: Już w styczniu namawiałem ministra na rezygnację z masek na dworze

Prof. Robert Flisiak
fot. tv.rp.pl
- Jako członek Rady Medycznej, ciała doradczego przy panu premierze, już w styczniu próbowałem namówić do tego, aby znieść nakaz noszenia maseczek na otwartej przestrzeni w momencie, kiedy jest możliwe zachowanie dystansu. Niestety argumenty nie przekonały wtedy pana ministra - powiedział prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

- Jedyne badanie, które się pojawiło w ostatnim tygodniu, które jest istotne epidemiologicznie to to, że na zewnątrz nie dochodzi do istotnej liczby zakażeń. Czyli to noszenie masek na dworze możemy powiedzieć że jest bez sensu - powiedział niedawno w RMF FM członek doradzającej premierowi w sprawie koronawirusa Rady Medycznej, prof. Miłosz Parczewski, specjalista chorób zakaźnych.

W środę o noszenie maseczek na zewnątrz został zapytany Adam Niedzielski. - Tak, oczywiście, rozmawiamy i dyskutujemy na ten temat - odpowiedział.

- Głównym kryterium, które będzie decydowało o tym czy maseczki na zewnątrz będą noszone, jest po prostu częstotliwość zakażeń, częstotliwość zachorowań, bo to będzie na pewno głównym parametrem. I w perspektywie tygodnia, czyli w przyszłą środę, również odniesiemy się do tego zagadnienia - zapowiedział minister zdrowia.

Dowiedz się więcej: Decyzja w sprawie maseczek na zewnątrz - za tydzień

Zdaniem prof. Roberta Flisiaka „noszenie maseczek na zewnątrz to nadmiar tego, co powinniśmy egzekwować w celu zapewnienia bezpieczeństwa”. - Oczywiście ta argumentacja rządu jest cały czas przytaczana, ale tak naprawdę po stronie państwa stoi egzekwowanie noszenia maseczek w pomieszczeniach zamkniętych - mówił lekarz w Radiu Maryja.

- Do zakażenia potrzebny jest duży ładunek wirusa, który krąży w małej objętości powietrza. Jeżeli jesteśmy na otwartej powierzchni, to wirus ma się gdzie rozgęścić i w związku z tym spada ryzyko zakażenia - tłumaczył prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

- Jako członek Rady Medycznej, ciała doradczego przy panu premierze, już w styczniu próbowałem namówić do tego, aby znieść nakaz noszenia maseczek na otwartej przestrzeni w momencie, kiedy jest możliwe zachowanie dystansu. Niestety argumenty nie przekonały wtedy pana ministra (zdrowia Adama Niedzielskiego - red.) - podkreślił profesor. - Mam nadzieję, że w ciągu najbliższego miesiąca ten obowiązek zostanie zniesiony - dodał.

W Polsce za brak maseczki można otrzymać mandat w wysokości do 500 zł lub grzywnę od sądu - do 5 tys. zł. Obowiązek zakrywania ust i nosa władze wprowadziły w kwietniu 2020 r., pod koniec maja częściowo łagodząc przepisy. Od października noszenie maseczek jest obowiązkowe także na ulicach, od końca lutego 2021 r. nie można zasłaniać ust i nosa przyłbicami czy szalikami.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA