fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Dzieci bezpieczniejsze na obozach niż na weselu

Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Prawie 700 osób było na kwarantannie po koloniach na Podhalu. Dzieci miały styczność z osobą z koronawirusem. Ale w innych regionach Polski nie ma takiego problemu.

Główny Inspektor Sanitarny rekomenduje zarówno wyjazdy rodzinne jak również na obozy i kolonie. - Dzieci nie należą do grupy ryzyka, jeśli chodzi o zakażenie koronawirusem. Rodzice nie powinni mieć powodów do niepokoju, wysyłając je na letni wypoczynek. Przed wyjazdem muszą jednak złożyć organizatorom oświadczenie, że dziecko jest zdrowe i nie ma niedoborów odporności – tłumaczy Jan Bondar, rzecznik GIS.

Koronawirus w Polsce wciąż daje o sobie znać. 670 osób z 10 kolonii  z Zakopanego, Poronina i Białego Dunajca zostało poddanych kwarantannie z powodu podejrzenia zakażenia. Jak poinformował zakopiański Sanepid w Zakopanem, miały one styczność z osobą zakażoną koronawirusem. Była nią  pielęgniarka, która pomagała przy koloniach. Wszystkie wyniki testów otrzymanych do tej pory były negatywne.

U dzieci, które przebywały na koloniach, a u  których nie wykryto koronawirusa, wróciła już do swoich domów.

W ubiegłym tygodniu do szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie trafiło 17 dzieci zakażonych COVID 19. U większości objawy były łagodne i można było skierować je na domową izolację. Pięcioro z nich musiało zostać hospitalizowanych. Jak ustalono większość z nich zaraziła się podczas wesel i innych uroczystości rodzinnych.

Na szczęście w innych turystycznych regionach Polski nie było zakażeń, a nawet podejrzeń koronawirusem na koloniach  czy obozach dla dzieci.

- Na terenie podległym Państwowym Powiatowym Inspektorom Sanitarnym województwa śląskiego  od początku wakacji do 22 lipca  nie stwierdzono przypadków zakażeń Covid-19 na koloniach i obozach dla dzieci – zapewnia Monika Karczmarek, kierownik Oddziału Higieny Dzieci i Młodzieży z
Wojewódzkiej  Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach. Choć zainteresowanie zorganizowanym wypoczynkiem jest w tym rejonie mniejsze niż w poprzednich latach. 

Podobnie było na terenie województwa dolnośląskiego czy pomorskiego.

Rzecznik GIS zauważa, że dzieci, jeśli zarażą się koronawirusem, najczęściej infekcję przechodzą bezobjawowo.  - Dane, które codziennie podaje Ministerstwo Zdrowia należy właściwie rozumieć. Są to informacje dotyczące pojedynczych ognisk choroby, a nie o nowej fali zakażenia. Wzmożonej fali zachorowań na COVID 19 możemy ewentualnie spodziewać się jesienią wraz ze wzrostem zachorowań na grypę – tłumaczy  rzecznik GIS.

O bezpieczeństwo podczas letniego wypoczynku dba też sama branża turystyczna. Ponad 270 obiektów noclegowych w Małopolsce uzyskało już certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej "Obiekt bezpieczny higienicznie". Dane POT plasuje Małopolskę  na pozycji lidera w skali kraju. Jak informował  Urząd Wojewódzki w Krakowie, badania potwierdzają również, że ponad 80 proc. turystów planując urlop zwraca uwagę na podwyższone standardy higieniczne.

Ale to nie wszystko. Dbając o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów władze Zakopanego kilka dni temu zdecydowały się na rozdawanie p płynów do dezynfekcji.  Miasto pozyskało na ich zakup 300 tys. zł. - Dotąd miasto Zakopane wyróżniało się tym w Małopolsce, że rzeczywiście przypadków koronawirusa mieliśmy najmniej. Mam nadzieję, że wszystko to co teraz się dzieje, doprowadzi do tego, abyśmy nadal spokojnie i bezpiecznie w naszym mieście żyli – tłumaczy Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego.

Stacjonarnie płyny są wydawane w budynku byłego Gimnazjum nr 2, przy ul. Sienkiewicza 27 (wejście od tyłu budynku) od poniedziałku do piątku w  godzinach od 10 do 16.  Litr płynu dezynfekującego otrzymuje każda osoba mieszkająca w Zakopanem, która zgłosi się z dowodem osobistym do jednego ze wskazanych punktów.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA