fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cannes

Cannes 2017: Młodzi Polacy w Cannes

AFP
Do Cannes trafiło w tym roku kilka polskich filmów krótkich. Zrealizowany jako dyplom w Gdyńskiej Szkole Filmowej „Koniec widzenia” Grzegorza Mołgi walczy o Palmę w konkursie filmów krótkich, „Mleko” Urszuli Morgi, absolwentki tej samej uczelni znalazło się w tzw. Short Film Corner. A „Najpiękniejsze fajerwerki ever” Aleksandry Terpińskiej trafiły do prestiżowej sekcji Tygodnia Krytyki.

Wybory moralne – to jest to, co interesuje młodych ludzi. Prawda i fałsz. Pytanie: jak żyć? Na co się zgodzić? Na jaki kompromis pójść? Albo nie pójść? I jakie są konsekwencje naszych wyborów?

Udział w konkursie filmów krótkich to wielkie wyróżnienie dla „Końca widzenia” 24-letniego Grzegorza Mołgi. Dziewięć tytułów, które walczą w tej sekcji o Złotą Palmę, zostało wybranych spośród blisko pięciu tysięcy zgłoszonych z całego świata propozycji. Bohaterką polskiego filmu jest córka właściciela dobrze prosperującego warsztatu samochodowego. Jej chłopak trafia do więzienia za sprzedaż narkotyków. Nie chce zeznawać, skąd je miał. Dziewczynie, która jest z nim w ciąży, powie: to od jej ojca. Nie chce go zdradzić. I tak go skażą. Odsiedzi 2-3 lata, wyjdzie, teść im pomoże. Ale dziewczyna musi odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania: o swoją uczciwość, cenę lojalności w stosunku do najbliższego człowieka, wartość prawdy i własnego sumienia. Bardzo to prosta historia, a jednocześnie niejednoznaczna i niepokojąca.

Grzegorz Mołga jest nie tylko reżyserem, lecz również autorem scenariusza „Końca widzenia”. Zdjęcia zrobił Maciej Miller, za muzykę odpowiada Mikołaj Szatko. Opiekunem scenariuszowym projektu był Grzegorz Łoszewski, opiekunem reżyserskim — Robert Gliński, a producentami filmu są Leszek Kopeć, Jerzy Rados i Gdyńska Szkoła Filmowa. To nie pierwszy canneński sukces szkoły z Wybrzeża. Wcześniej trafiła do Cannes etiuda Elżbiety Benkowskiej „Olena”. Trzy pierwsze roczniki tej uczelni zdobyły na międzynarodowych i krajowych festiwalach ponad 70 nagród i 200 nominacji.

Laureata w konkursie krótkich metraży wyłoni jury pod przewodnictwem Cristiana Mungiu.

O podobnych dylematach moralnych opowiada w „Mleku” Urszula Morga, śledząc konflikt wywołany tym, że matka nie chce zaakceptować chłopaka córki. Tu jednak relacje i motywacje psychologiczne są uszyte grubszymi nićmi.

Aleksandra Terpińska, absolwentka Wydziały Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w 2016 roku wygrała tekstem „Najpiękniejsze fajerwerki ever” konkurs na scenariusz inspirowany twórczością Krzysztofa Kieślowskiego zorganizowany przez Telewizję Kino Polska, Studio Filmowe TOR, Studio Munka-SFP i Krajową Izbę Producentów Audiowizualnych. Jej trzydziestominutowy obraz powstał w Studiu Munka. To historia trójki młodych ludzi z wielkiego miasta, w których zwyczajne życie nagle wdziera się olbrzymi konflikt polityczny i stan wojenny. Terpińska przyznaje, że inspiracją stał się dla niej „Przypadek” Kieślowskiego. Ale również to, co wydarzyło się na ukraińskim Majdanie. Pokazuje sytuację, w której trzeba się określić, wybrać życiową drogę.
Udział w canneńskim festiwalu to wielkie wyróżnienie dla młodych polskich filmowców.

Trzeba im życzyć, by kiedyś wrócili tu z długim metrażem i weszli do Pałacu Festiwalowego po słybbych czerwonych schodach. Ale przede wszystkim tego, by kino pozostało dla nich pasją i przestrzenią, gdzie zadaje się najważniejsze, najbardziej niepokojące pytania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA