fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Ekonomiści zaniepokojeni zmianami w systemie podatkowym

Adobe Stock
Proponowane przez rząd zmiany w systemie podatkowym zwiększają ryzyko wyhamowania tempa wzrostu produktywności polskiej gospodarki – uważa Rada Towarzystwa Ekonomistów Polskich w swoim najnowszym stanowisku.

- Inicjowane przez rząd obniżki stawek CIT czy redukcje składek na ZUS dla przedsiębiorców o niskich przychodach tylko pozornie zmniejszą skalę fiskalizmu, za to realnie zwiększają ryzyko wyhamowania tempa wzrostu produktywności polskiej gospodarki – czytamy w komunikacie.

Według Rady TEP proponowana przez rząd obniżka stawki CIT z 15 do 9 proc. wyłącznie dla małych spółek może znacząco osłabić bodźce ich właścicieli do rozszerzania skali działalności, a w efekcie obniżyć tempo wzrostu produktywności całej gospodarki.

Po drugie, ekonomiści podkreślają, że niski ZUS dla jednoosobowej działalności gospodarczej (proporcjonalny do przychodu)w dużym stopniu powiela obowiązujący już od 2005 r. preferencyjny ZUS dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą. - Z kolejnego obniżenia składek nie skorzysta większość drobnych przedsiębiorców zajmujących się materiałochłonnymi usługami lub handlem. Niski ZUS będzie sprzyjał utrzymywaniu nisko wydajnych przedsiębiorstw i zakłócał konkurencję rynkową – alarmują.

Trzecia sprawa to zniesienie limitu 30-krotności w opłacaniu składek emerytalnych i rentowych.

- Polepszyłoby to sytuację finansową FUS jedynie na krótką metę, zwiększając ukryte zobowiązania emerytalne, które staną się wymagalne w przyszłości. Pobieranie składek od całości dochodów przerzuci ciężar wypłaty wysokich emerytur dla niewielkiej grupy osób, które dzisiaj dobrze zarabiają, na barki przyszłych pokoleń – ocenia Rada TEP.

Stanowisko rady tłumaczy także, że wprowadzenie tzw. „daniny solidarnościowej" oznaczałoby koniec 19 proc. liniowego PIT dla przedsiębiorców, wzmocniłoby ich bodźce do ukrywania części dochodów oraz zniechęciłoby do powiększania skali działalności gospodarczej, ze szkodą dla tempa wzrostu produktywności gospodarki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA