fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wyższa składka do UE może się nam opłacać

Adobe Stock
Warto zapłacić trochę więcej, by dostawać też więcej w ramach unijnych funduszy strukturalnych – uważają ekonomiści.

Premier Mateusz Morawiecki na ostatnim nieformalnym szczycie unijnych przywódców poparł propozycję podniesienia składki do UE do 1,2 proc. dochodu narodowego brutto. Oznaczałoby to, że Polska – podobnie jak inne kraje – musiałaby płacić o ok. 20 proc. więcej niż obecnie.

Trudno dziś oszacować, ile byłoby to w przeliczeniu na konkretne pieniądze, propozycja dotyczy bowiem unijnego budżetu po 2020 r. Gdyby jednak podwyżka zaczęła obowiązywać już od 2018 r., kosztowałoby to nas 5 mld zł więcej (wobec planowanych na ten rok 19,7 mld zł).

Patrząc z punktu widzenia budżetu państwa, to spore obciążenie, stanowiące 1,25 proc. tegorocznych wydatków. Także w kolejnych latach znalezienie pieniędzy na wyższy unijny wkład może być problemem, bo budżet staje się coraz bardziej napięty. Rząd podejmuje coraz to nowe zobowiązania zwiększające wydatki (np. wynikające z obniżenia wieku emerytalnego, ustawowej obietnicy podwyżki nakładów na służbę zdrowia i obronności), a j...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA