fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Duży poślizg dla wuzetek

Formalności budowlane są jedną z głównych barier inwestycyjnych
AdobeStock
Najszybciej pozwolenie na budowę bloku uzyskuje się w Bydgoszczy i Poznaniu. Najdłużej natomiast czeka się w Krakowie.
Z najnowszego Rankingu Miast wynika, że załatwianie formalności budowlanych w aglomeracjach to wciąż duży problem. Największe opóźnienia występują w wypadku warunków zabudowy. Krócej czeka się na pozwolenie na budowę, ale też nie jest różowo. Nie najgorzej wygląda sytuacja odnośnie do miejscowych planów.

Problem z warunkami

W piątek 23 października Polski Związek Firm Deweloperskich przedstawia wyniki X edycji Rankingu Miast dotyczącej tym razem roku 2019.
– Jak co roku sprawdziliśmy sprawność organów administracji architektoniczno-budowlanej w miastach wojewódzkich z uwzględnieniem Bydgoszczy i Torunia oraz Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry – tłumaczy Mateusz Stachewicz z PZFD.
Okazuje się, że tylko niespełna 11 proc. warunków zabudowy dla mieszkaniówki wydano w terminie. Jest to najgorszy wynik od 2016 r. Dla 42 proc. decyzji urzędnicy potrzebowali od 61 do 180 dni. A na co czwarte warunki zabudowy czekało się od 181 do 365 dni.
Nieco lepiej wyglądała sytuacja w wypadku biurowców i hoteli. W ub.r. dla biur wydano 25 proc. tych decyzji w terminie krótszym niż 60 dni. Na ponad połowę warunków magistraty potrzebowały od 61 do 180 dni, a dla 9 proc. – od 165 do 181 dni. Dla hoteli wydano 15 proc. decyzji w okresie nie dłuższym niż 60 dni, od 18 do 61 dni – 45 proc., a 29 proc. – od 181 dni do roku.
Gdy chodzi o mieszkaniówkę, najszybsza okazała się Bydgoszcz, gdzie prawie 43 proc. rozstrzygnięć wydano w terminie. Za nią plasują się Lublin i Łódź. W Katowicach, Rzeszowie, Szczecinie, Toruniu, Zielonej Górze i Krakowie żadnych warunków dla inwestycji mieszkaniowych nie udało się wydać w czasie do 60 dni. W Warszawie tylko 6,67 proc. warunków inwestorzy otrzymali w terminie.
W przypadku biurowców najsprawniejszym miastem został Białystok, gdzie wszystkie decyzje wydano w terminie. Najwolniejszy był Kraków, gdzie 77 proc. decyzji inwestorzy otrzymali po czasie dłuższym niż rok. Gdy chodzi o hotele, najszybsze były Kielce, a najdłużej czekało się w Krakowie i Gdańsku.

Krócej na pozwolenia

Lepiej miasta radzą sobie z pozwoleniami na budowę. W ub.r. 57 proc. tych decyzji dla mieszkaniówki wydano w terminie. Ale również wystąpił spadek w stosunku do poprzedniego roku o ponad 10 pkt proc. Prawie jedna trzecia decyzji została wydana w terminie od 66 do 180 dni, 7 proc. – od 181 do 365 dni, a 3 proc. w okresie dłuższym niż rok.
Dla biurowców wydano w terminie 56 proc. pozwoleń. 32 proc. – w okresie między 65 a 180 dni, 7 proc. w terminie od 181 do 365 dni. Jeśli chodzi o hotele, to czas oczekiwania w 61 proc. przypadków był nie dłuższy niż 65 dni, 23 proc. – od 66 do 180 dni, 15 proc. – od 181 do 365 dni.
Najszybciej pozwolenia na budowę dla mieszkaniówki uzyskuje się w Bydgoszczy i Poznaniu. Wszystkie wydano do 65 dni. We Wrocławiu dotyczyło to aż 99 proc. decyzji. Największy poślizg był w Krakowie – niespełna 6 proc. wydano w terminie. Stolica też nie wypada najlepiej. W terminie wydano 38,4 proc. pozwoleń.
W przypadku biurowców najsprawniejsze były Gorzów Wielkopolski, Opole, Poznań, Wrocław i Zielona Góra. Żadnej decyzji terminowo nie wydały Kielce, Szczecin i Toruń. Gdy chodzi o hotele, najlepiej wypadły: Łódź, Poznań, Rzeszów oraz Wrocław. Ani jednej decyzji nie wydano w terminie w Białymstoku, Kielcach, Krakowie, Szczecinie i Zielonej Górze.

A co z planami

Dużo lepiej sytuacja wygląda, gdy chodzi o miejscowe plany. Dla badanych miast przeciętna wartość pokrycia planami wyniosła 43,54 proc. – to wzrost o ponad 1 pkt proc. w stosunku do ub.r. Najwyższą wartość osiągnął Kraków (65,4 proc.), a najniższą Rzeszów (6,9 proc.). W Warszawie jest to 39,37 proc.
– Każdego roku zdarzają się miasta, które poprawiają swoją sprawność, ale i takie, w których ona spada. Niestety, w tej drugiej kategorii znalazły się duże ośrodki miejskie, których wyniki mają duży udział w całości – wyjaśnia Mateusz Stachewicz. – W wielu miastach pojawiły się pojedyncze warunki, na które inwestorzy oczekiwali dłużej niż rok. Suma tych czynników sprawiła, że 2019 r. nie wypada najkorzystniej. Większość decyzji dla biur była rozpatrywana przez ogólnie sprawnie miasta, dlatego ten rodzaj decyzji wypada lepiej. W 2019 r. nie odnotowaliśmy zmian w przepisach, które znacząco wpłynęłyby na procedurę wydawania warunków i pozwoleń. Powodów takiego spowolnienia w niektórych miastach należy się więc dopatrywać lokalnie.
Mateusz Bromboszcz, wiceprezes spółki ATAL, uważa, że urzędnicy rzadko dotrzymują terminów.
– Największe opóźnienia dotyczą warunków zabudowy. Wynika to choćby z faktu, że ich wydanie poprzedza uzyskanie dużej ilości uzgodnień. Zdarza się, że postępowanie zawiesza się, bo wszczęto procedurę uchwalania miejscowego planu. Nie ma w tym nic złego, jeśli faktycznie trwają takie prace. W praktyce jednak procedura planistyczna często utyka już na wstępnych etapach – wyjaśnia Mateusz Bromboszcz.
Piotr Łopatka, członek zarządu Proxin Investment, ma inne doświadczenie.
– Szybciej wydawane są warunki zabudowy niż pozwolenie na budowę. Może to wynikać z ilości dokumentacji, którą trzeba dostarczyć w obu przypadkach, a którą urzędnicy muszą zweryfikować i potwierdzić. Obecnie prowadzimy budowy w Poznaniu i Darłowie. W nadmorskiej miejscowości kwestie urzędowe i sądowe zostały przeprowadzone szybciej, w Poznaniu musimy czekać dłużej na komplet dokumentacji. Wynika to z ilości prowadzonych budów w obu miastach. W Darłowie buduje się mniej niż w stolicy Wielkopolski – stąd różnica – podsumowuje Piotr Łopatka.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA