fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Twardy brexit zmusi inwestorów z Japonii do zmiany strategii

Fotorzepa/ Urszula Lesman
Firmy i inwestorzy z Japonii będą zmuszeni do zmiany oceny 40-letniej obecności w W. Brytanii, jeśli jej bezładne wyjście z Unii rozerwie łańcuchy dostaw i odetnie dostęp do jednolitego rynku — stwierdził ambasador Koji Tsuruoka

Japonia wybrała W. Brytanię jako uprzywilejowane miejsce inwestowania w Europie. Toyotę, Nissana i Hondę zachęcała premier Margaret Thatcher, by wykorzystały jej kraj jako przyczółek do wejścia do Europy. Brexit niepokoi jednak japońskich inwestorów. Wielu mówi prywatnie, że obawia się wywrócenia do góry nogami przez rozstanie z Unią bez umowy zasadności inwestowania w brytyjski przemysł.

— Jeśli te warunki zmienią się drastycznie i uniemożliwią firmom dostosowanie się, to będą musiały bardzo starannie rozważyć, jak będą mogły kontynuować działalność w W. Brytanii — powiedział Reuterowi ambasador Japonii w Londynie, Koji Tsuruoka. — Podoba im się tu i są zadowolone, że tu są. Ich jedyną nadzieją jest pragnienie, by by pozwolono im kontynuować dobry biznes w tym kraju — dodał.

Japońskie firmy zainwestowały na Wyspach ponad 81 mld funtów, co zapewniło krajowi piąte miejsce na świecie, za USA, Niemcami, Francją i Holandią w rankingu bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

Ponad trzyletni okres politycznych sporów o brexit stał się prawdziwą zagadką dla sojuszników i inwestorów wywołaną przez kraj, który od dekad wydawał się pewnym filarem zachodniej stabilizacji politycznej i gospodarczej. Nadal nie wiadomo, na jakich warunkach ten kraj wyjdzie z Unii; jest kilka opcji, od umowy w ostatniej chwili, odroczenie terminu po burzliwe zerwanie, które zakłóci powiązania w handlu.

Premier Boris Johnson powtarza, że chce dojść do umowy na szczycie Unii 17-18 października, ale jeśli Unia odrzuci postulaty Londynu, to wyprowadzi z niej kraj bez umowy. To oznacza, że W. Brytania opuści z dnia na dzień jednolity rynek 500 mln konsumentów i unię celną, będzie musiała wrócić do przestrzegania reguł WTO, które mogą oznaczać nowe cła w eksporcie i imporcie. Nie będzie okresu przejściowego.

Ambasador Tsuruoka ma nadzieję, że dojdzie do rozstania z umową. Prawie tysiąc japońskich firm zatrudnia w tym kraju ponad 150 tys. ludzi. — W. Brytania zapewniła japońskim firmom i inwestorom bardzo ważne możliwości biznesowe, z których korzystają od 30-40 lat. Prawdziwą kwestią jest dziś, czy to ulegnie drastycznej zmianie, czy też będzie ciągłość zdrowych warunków prowadzenia działalności, z jakich korzystały. Nie ma dziś na to zbyt wielu odpowiedzi., toteż przyglądają się temu wszystkiemu bardzo uważnie — powiedział,

Producenci samochodów, największego w kraju eksportera, najgłośniej przeciwstawiali się twardemu brexitowi, ostrzegali, że cła, opóźnienia na granicy i nowe procedery administracyjne zaszkodzą produkcji niszcząc rentowność wielu zakładów. Z ponad 1,5 mln samochodów wyprodukowanych w 2018 r. na trzy firmy japońskie przypadła parwie połowa.

- Japońskie firmy, które inwestują, działają w skali światowej, przyglądają się temu wszystkiemu bardzo starannie. Jeśli nie sprawdzi się nic z ich przewidywań, wówczas nie mogą planować, więc będą musiały stanąć i następnie rozważyć, gdzie sytuacja jest jasna — powiedział dyplomata.

Brytyjska minister handlu Liz Truss składa wizytę w Tokio, opowiedziała się za nową umową handlową z Japonią po brexicie możliwie jak najszybciej. — Dziś jestem w Tokio z jednym bardzo jasnym przesłaniem: W. Brytania jest gotowa do handlu. Jest to otwarty, gościnny kraj, doskonałe miejsce do robienia biznesu — powiedziała.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA