fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Andrzej Ziółkowski: Drony i roboty w dozorze technicznym

tv.rp.pl
Mamy specjalizowane drony do wykonywania rewizji wewnętrznej zbiorników - mówi Andrzej Ziółkowski, prezes Urzędu Dozoru Technicznego, gość programu Marcina Piaseckiego.

Urząd Dozoru Technicznego jest jednostką inspekcyjną. Zajmuje się urządzeniami, które stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego oraz środowiska i zwierząt. - Zajmujemy się też sprawdzaniem kwalifikacji osób, które są np. instalatorami OZE. Egzaminujemy też na konserwację i obsługę urządzeń - tłumaczył Ziółkowski.

UDT jest największą jednostką notyfikowaną w Europie Środkowo-Wschodniej.

- Najbardziej popularne urządzenia, które kontrolujemy to windy, kotły, zbiorniki ciśnieniowe czy magazynowe, rurociągi przesyłowe – mówił gość.

Obecnie zarejestrowanych jest prawie 1 000 400 urządzeń objętych dozorem technicznym. - Zatrudniamy ok. 1200 inżynierów, którzy codziennie je nadzorują. Rocznie wykonujemy prawie 900 tys. badań - wyliczył Ziółkowski.

Przyznał, że przyczyną wypadków jest głównie czynnik ludzki, rutyna, organizacja pracy i nonszalancja, brak przestrzegania zasad. Ponad 93 proc. wszelkiego rodzaju zdarzeń wynika z błędów eksploatacyjnych.

- Jeżeli widzimy, że urządzenie jest źle eksploatowane to sprawdzamy czy jego stan się nie pogorszył. W drastycznych sytuacjach mamy możliwość zatrzymania urządzenia i zakaz eksploatacji. Wydajemy 3-5 proc. decyzji negatywnych – mówił gość.

UDT-CERT to jednostka notyfikowana. Główną jej domeną jest certyfikacja osób, systemów i wyrobów oraz prowadzenie procedur oceny zgodności.

- Nasze laboratoria są jednostkami wspierającymi. Kiedy mamy wątpliwości czasem jest potrzeba wykonania pewnego rodzaju badań - zaznaczył Ziółkowski.

Gość podkreślił, że zagrożenie w tym sektorze elektromobilności to tendencja wzrostu mocy stacji ładowania. Za chwilę standardem będzie moc 350 kW. - To duże moce, a ładowarki będą udostępnione każdemu Kowalskiemu. To urządzenie musi być bezpieczne – mówił.

- Trzeba też zagwarantować wszystkim stronom równy dostęp, potrzebny jest standard. Nie może być sytuacji, że jakiś przedłużacz połączony jest ze stacją ładowania – dodał.

Urząd nie chce utrudniać życia inwestorowi. - Chodzi o to, żeby stacje były dopasowane do sieci dystrybucyjnej. Jesteśmy też operatorem w zakresie ewidencji punktów ładowania. Na naszej stronie jest mapa, gdzie można sprawdzić najbliższe dostępne stacje. Niebawem będziemy też zintegrowani z europejską mapą punktów ładowania - podkreślił Ziółkowski.

Z innowacji UDT wykorzystuje drony.

- Na początku budziło to kontrowersje, teraz się przyjęło. Mamy specjalizowane drony do wykonywania rewizji wewnętrznej zbiorników. Niektóre zbiorniki są wysokie na 10-15 metrów i inaczej trzeba budować specjalne rusztowanie. Dronem możemy dolecieć do zakamarków, które wcześniej nie były dostępne - tłumaczył Ziółkowski.

- Mamy też roboty, które wspinają się po bocznicy zbiornika i dokonują pomiaru grubości – dodał.

Urząd dumny jest z portalu klienta. - Chcemy być e-UDT-em, nowoczesnym, mobilnym i szybkim. Prowadzimy też postępowania w zakresie wprowadzenie technologii blockchain w zakresie wydawania certyfikatów – zaznaczył gość.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA