fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Stany zachowują cło na import z Europy

AFP
Rząd federalny poinformował o utrzymaniu stawki celnej 15 proc. na samoloty Airbusa i 25 proc. na inne w produkty europejskie. Francja, Hiszpania, Niemcy protestują.

Przedstawiciel USA ds. handlu Robert Lighthizer stwierdził w uzasadnieniu, że Unia nie podjęła niezbędnych działań, aby dostosować się do decyzji Światowej Organizacji Handlu WTO, ale Waszyngton zainicjuje nową procedurę, aby dojść do długotrwałego rozwiązania. Jego urząd USTR zmodyfikuje listę towarów o łącznej w wartości 7,5 mld dolarów, usunie z niej niektóre produkty z Grecji i W. Brytanii, natomiast doda równowarte z Niemiec i Francji — pisze Reuter. Zmiany te wejdą w życie od 1 września.

Urząd zignorował apele przedstawicieli władz Unii i kongresmanów, by zniósł cło na unijną żywność, wino i mocne alkohole, ale nie wprowadził jak groził dodatkowych stawek na wódkę, dżin i piwo.

Airbus wyraził głębokie ubolewanie z powodu amerykańskiej decyzji „mimo niedawnych działań Europy mających doprowadzić do pełnej zgodności z decyzjami WTO. USTR utrzymał cło w czasie, gdy lotnictwo i inne sektory przeżywają kryzys bez precedensu. Airbus wierzy, że Europa zareaguje odpowiednio w obronie swych interesów i wszystkich europejskich firm i sektorów" — oświadczył rzecznik Airbusa w USA, Clay McConnell.

- Komisja Europejska przyznaje, że decyzja USA nie zaostrza trwającego sporu lotniczego, bo nie podwyższa stawek celnych na europejskie produkty — stwierdziła osoba z biura prasowego. Obie strony powinny oprzeć się na tej decyzji i nasilić starania, aby znaleźć wynegocjowane rozwiązanie — dodała. Unijny dygnitarz stwierdził, że zachowanie dotychczasowych stawek i nie wprowadzenie wyższych zapobiegnie dalszej eskalacji wojny handlowej, dodał, że komisarz ds. handlu Phil Hogan będzie nadal aktywnie działać z Lighthizerem, aby osiągnąć wynegocjowane rozwiązanie, które nabrało pilności z powodu spowolnienia gospodarki

Brytyjska minister handlu, Liz Truss zapowiedziała rozmowy z amerykańskim odpowiednikiem, aby nakłaniać Waszyngton do zniesienia cła na szkocką whisky jednosłodową (single malt). „Te cła szkodzą sektorowi i gospodarstwom domowym po obu stronach Atlantyku i nie są w niczyim interesie" — dodała w komunikacie.

Szefowa dyplomacji Hiszpanii, Arancha Gonzalez była zadowolona, że Stany nie podwyższyły stawek celnych, ale ostro skrytykowała te, które obowiązują. — Ubolewamy, że nadal jest cło na hiszpańskie produkty — powiedziała Reuterowi. — Przydałoby się omówić ramy przepisów regulujących wspieranie sektorów lotniczych przez kraje, a nie czynić im większej szkody posunięciami odwetowymi — dodała. Minister handlu, Reyes Maroto uważa, że Stany powinny znieść cła, bo Unia przestrzega reguł WTO odnośnie do Airbusa. Hiszpańskie wina i oliwa z oliwek najmocniej odczuły karne stawki.

Francuscy eksporterzy win i mocnych alkoholi z federacji FEVS wyrazili ubolewanie z powodu utrzymania ceł, które mocno karzą francuskich eksporterów — stwierdził prezydent César Giron. Według tej organizacji, po 8 miesiącach takich sankcji (do końca czerwca) francuski eksport win do USA zmalał o 35 proc., co daje utratę dochodów 415 mln euro.

Niemieckie Zrzeszenie Kawy wyraziło ulgę, że nie ma nowego cła na kawę z Europy, ale uważa, że obecne należy znieść. — Jest nieuczciwością utrzymywanie specjalnych stawek dotyczących kawy. Następnym krokiem powinno być zniesienie tych, które obowiązują — oświadczył szef tej organizacji Johanner Hielscher.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA