fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Filie brytyjskich firm pod stałym nadzorem Unii

Bloomberg
Baczny nadzór nad filiami brytyjskich firm finansowych w Unii będzie prowadzony stale — zapowiedział Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) przystępując do nowej rundy kontroli.

Setki firm zajmujących się obrotem papierami wartościowymi i inwestowaniem z londyńskiego City pozakładało w krajach Unii filie i przedstawicielstwa, aby nie stracić powiązań biznesowych z kontynentem po wyjściu W. Brytanii z Unii. Ich kosztowne inwestycje zostały potwierdzone w dwustronnej umowie o handlu, bo większość brytyjskich usług finansowych straciła dostęp do bloku po 31 grudnia.

Urząd ESMA z Paryża sprawdził na początku wnioski firm brytyjskich o zezwolenie na otwieranie filii w ośrodkach finansowych w Europie, czy krajowe organy nadzoru rynku nie oferowały im lepszych warunków. Przewodniczący ESMA, Steven Maijoor poinformował teraz, że urząd przystąpił do sprawdzania, jak funkcjonują te zezwolenia, a ta procedura będzie prowadzona bez końca dla zapewnienia dostatecznej działalności i obsady wyższego personelu.

- Stałą kwestią będzie to, jak wygląda struktura biznesu między W. Brytanią i Unią. Powstaną nowe modele biznesowe, pojawią się więc nowe pytania, jak można je organizować — powiedział Reuterowi. — Nie będzie to robione w ramach umowy o brexicie, ale obie strony będą w dalszym ciągu bardzo powiązanymi wzajemnie rynkami, będą więc istnieć stałe podstawowe kwestie, jak zapewnić istnienie odpowiednio nadzorowanych podmiotów w Unii — dodał.

Ten baczny nadzór będzie testem dla stosunków dwustronnych po rozstaniu, napiętych już z powodu odmiennych stanowisk dotyczących Irlandii Płn. i dostępu do szczepionek. Obie strony chcą doprowadzić do uzgodnienia do końca marca umowy o współpracy w przepisach finansowych, co byłoby pierwszym krokiem w ustanowieniu zaufania i w dalszym potencjalnym dostępie dla brytyjskiego rynku.

Nie ma potrzeby tworzenia superorganu nadzorczego w stylu amerykańskim, ale byłoby logiczne korzystanie przez ESMA z brexitowych kontroli, aby Unia stała się bramą wjazdową pod względem przepisów dla uczestników rynku z dowolnej części świata, którzy zechcą działać na terenie bloku. — Jeśli uczestnicy rynku będą mogli wybrać 27 krajów do ulokowania się, to istnieje oczywiście duże ryzyko konkurencji przepisów — dodał Maijoor.

Unijni decydenci polityczni odetchnęli z ulgą, gdy okazało się, że nie było w styczniu zakłóceń rynkowych z powodu odcięcia większości powiązań City z kontynentem. Maijoor powiedział, że oceny przed brexitem, przez unijnych i brytyjskich organów nadzoru dotyczące ryzyka dla stabilności rynku okazały się trafne. Ograniczenia dostępu City do Unii doprowadziły do przejścia bez problemów akcji w euro i transakcji swapowych z Londynu do Unii i do Nowego Jorku. Organy nadzoru skupiły się na utrzymaniu stabilizacji, a nie na unikaniu podziałów na rynkach. — Wraz brexitem doszło do rozczłonkowania, na tym polega brexit, a to W. Brytania podjęła decyzję o wyjściu z Unii — powiedział Maijoor, którego 10-letnia kadencja w ESMA dobiega końca.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA