Reklama

Białoruś: protesty po zabójstwie malarza

W Mińsku przeciwko protestującym milicja użyła armatek wodnych, kul gumowych i granatów hukowych.
Mińsk, funkcjonariusze MSW

Mińsk, funkcjonariusze MSW

Foto: AFP

Tłumy mieszkańców białoruskiej stolicy ruszyły w niedzielę w kierunku ul. Czerwiakowa, gdzie w środę został zatrzymany i pobity 31-letni malarz Roman Bondarenko. Zmarł w szpitalu w czwartek, gdzie trafił prosto z komisariatu milicji. Od rana funkcjonariusze MSW blokowali główne ulice stolicy, uniemożliwiając protestującym połączenie się w jedną kolumnę. Gdy kilka tysięcy osób zgromadziło się w okolicy bloku, gdzie mieszkał chłopak, milicja użyła armatek wodnych, kul gumowych i granatów hukowych.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama