Polska ofensywa dyplomatyczna będzie trwała do samego końca. W czwartek wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz leci do Berlina i Hagi. Będzie się także kontaktował z dyplomatami Francji. To trzy kluczowe kraje, których zgoda na polską ofertę powinna przełamać opór innych państw Unii. Hiszpania, Włochy i Portugalia obawiają się co prawda silnej reakcji Rosji, mają też wątpliwości co do zbyt daleko idących obietnic wobec Mińska. Ale to nie jest stanowczy opór, raczej rezerwa, którą łatwo zneutralizować.