fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Szczerba: Łukaszenkę popiera kilka, kilkanaście procent Białorusinów

tv.rp.pl
- Wszyscy wiedzą, że wybory na BIalorusi zostały sfałszowane, że prezydentem powinna być Swiatłana Cichanouska, a nie Aleksander Łukaszenko, którego poparcie wynosi kilka-kilkanaście procent - mówił w rozmowie z Michałem Kolanką poseł Koalicji Obywatelskiej, Michał Szczerba, który był obserwatorem wyborów na Białorusi.

Szczerba mówiąc o powyborczych protestach na Białorusi stwierdził, że mają one "ogólnonarodowy charakter" i "trwają i w dzień, i w nocy".

- To Cichanouska wygrała wybory - i została zmuszona do opuszczenia Białorusi - dodał poseł Koalicji Obywatelskiej.

Na pytanie o to, jaką politykę należy prowadzić wobec Białorusi Szczerba stwierdził, że Polska powinna "być zaangażowana w budowę koalicji międzynarodowej na rzecz Białorusi". - Przede wszystkim na rzecz powstrzymania przemocy ze strony władzy i powstrzymania Łukaszenki przed dalszym przelewem krwi - dodał.

Szczerba mówił też, że rozmawiał z białoruskim obrońcą praw człowieka, Alaksandrem Bialackim, który mówił mu, że "wie, iż przez ostatnich pięć lat Białoruś nie była priorytetem dla Polski". - Ale teraz musicie być bardziej aktywni - dodawał Bialacki.

Zdaniem Szczerby bardzo ważne jest obecnie, aby "odciąć Łukaszence kontakty w świecie zewnętrznym" i wywierać na niego stałą presję, pokazać mu, że jest na Zachodzie persona non grata. - To bardzo ważne - stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej.

- Łukaszenka musi mieć pełną świadomość, ze jeśli ktoś przy użyciu przemocy próbuje utrzymać władzę, to prędzej czy później ją straci. Musi być maksymalna presja. Przywódcy światowi powinni przerwać wakacje i wywrzeć zdecydowaną presję na Łukaszenkę - dodał Szczerba.

W niedzielę wieczorem w Mińsku, Grodnie i w innych miastach Białorusi (łącznie w ok. 30) doszło do protestów po tym jak ogłoszono wyniki badań exit poll po przeprowadzonych 9 sierpnia wyborach prezydenckich. Wyniki te wskazywały, że wybory prezydenckie z poparciem blisko 80 proc. wyborców wygrał ubiegający się o szóstą kadencję na stanowisku prezydenta Aleksandr Łukaszenko. Oficjalne wyniki wyborów podane przez białoruską CKW w poniedziałek rano dały Łukaszence jeszcze większą przewagę - według tych wyników uzyskał w wyborach 80,23 proc. głosów.

Cichanouska, nie uznała wyników wyborów i ogłosiła, że w rzeczywistości to ona jest zwyciężczynią, a wybory zostały sfałszowane. Następnie poinformowała o złożeniu protestu wyborczego.

W poniedziałek wieczorem w Mińsku znów doszło do starć, w których - co potwierdziło białoruskie MSW - zginął jeden z protestujących. W kolejnych dniach liczba ofiar protestów zwiększyła się do dwóch.

We wtorek szef MSZ Litwy podał informację, że Cichanouska znajduje się na Litwie. W opublikowanym następnie przez byłą kandydatkę na prezydenta oświadczeniu wideo stwierdziła ona, że choć sądziła, iż kampania wyborcza ją zahartowała, ale - jak się okazało - nadal pozostała słabą kobietą. - To, co się dzieje, nie warte jest ludzkiego życia. Dzieci są najważniejsze - podkreśliła.

We wtorek wieczorem w Mińsku doszło do kolejnych protestów. Rosyjska agencja TASS poinformowała o rozbiciu przez OMON demonstracji w Mińsku.

W środę MSW Białorusi poinformowało o użyciu przeciwko demonstrantom broni palnej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA