fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Nie taki zły kwartał dla banków

wyniki banków
Adobe Stock
Spadek wyniku odsetkowego i wzrost odpisów kredytowych uderzyły w zyski kredytodawców w III kwartale. W kolejnych kluczowy będzie wpływ pandemii oraz spłacalność kredytów.

Dziesięć banków z GPW miało w III kwartale łącznie 2,08 mld zł zysku netto, o 45 proc. mniej niż rok wcześniej, ale o 48 proc. więcej niż w II kwartale – wynika z prognoz zebranych przez „Rzeczpospolitą".

Przychody pod presją

Niemal wszystkie banki zanotowały pogorszenie wyników w porównaniu z ubiegłym rokiem. W największym stopniu zyski spadły w bankach frankowych. W mBanku mogły się zmniejszyć o blisko 80 proc. (do 80 mln zł) ze względu na kolejne duże odpisy frankowe. Ten sam czynnik odpowiada za oczekiwany spadek o prawie 70 proc. zysku Millennium (do 61 mln zł). W stosunku do swoich aktywów mniejszy portfel hipotek frankowych ma Santander, ale i jego wynik prawdopodobnie ucierpiał z powodu wyższych rezerw i spadł według prognoz o 57 proc. (do około 300 mln zł). W Aliorze i Pekao zyski rok do roku mogły spaść po około 46 proc. (odpowiednio do 68 mln zł i 360 mln zł), w PKO BP zaś o 42 proc. (do 710 mln zł). Najmniejsze tempo pogorszenia zysków zanotować mogą ING BSK (23 proc.) i Handlowy (15 proc.), odpowiednio do 318 mln zł i 97 mln zł. W gronie banków notujących spadek zysków wyjątek stanowi BNP Paribas, który mógł poprawić wynik netto o blisko 60 proc., bo rok temu był on jeszcze obciążony zwiększonymi kosztami fuzji.

Jedynym bankiem notującym straty (trwa to nieprzerwanie od 16 kwartałów) jest Getin Noble Bank, który według wstępnych i nielicznych prognoz mógł mieć teraz 96 mln zł straty netto, czyli podobnie jak rok temu.

Zwiększenie zarobku analizowanej dziesiątki o prawie połowę wobec II kwartału wynika z oczekiwanej poprawy rezultatu Aliora, który miał wtedy aż 585 mln zł straty. Dodatkowo strata Getin Noble Banku powinna być teraz mniejsza niż ostatnio (blisko 250 mln zł). Gdyby wyłączyć tę dwójkę z naszego zestawienia i porównać wyniki tylko ośmiu rentownych w II kwartale banków, ich łączny zysk w III kwartale wyniósłby 2,1 mld zł, czyli obniżyłby się o 6 proc.

Jednym z głównych powodów pogorszenia wyników jest słabość wyniku odsetkowego, który odpowiada za 70 proc. przychodów sektora. To efekt cięcia wiosną stóp procentowych do 0,1 proc. z 1,5 proc. W III kwartale dziesięć banków miało łącznie 9,55 mld zł wyniku z odsetek, czyli mniej o 12 proc. niż rok temu i o 6 proc. niż w poprzednim kwartale. Z danych KNF wynika, że ten rezultat całego sektora w sierpniu wyniósł 3,7 mld zł, tyle samo co w lipcu, czyli wyhamowała trwająca od wiosny tendencja zniżkowa.

Wynik z opłat i prowizji stanowi 21 proc. przychodów sektora i ostatnio wypadł nieźle. Dziesiątka największych banków z GPW zanotowała w III kwartale 3,52 mld zł, czyli tyle samo co rok temu i o 5 proc. więcej niż w II kwartale. Zdaniem bankowców pozytywny trend będzie w tym zakresie kontynuowany.

Koszty działania analizowanej grupy wyniosły 6,19 mld zł, czyli spadły rok do roku o 4 proc. i były identyczne jak w poprzednim kwartale. Trudno w tym zakresie oczekiwać dużych zmian, banki próbują ciąć wydatki, redukując liczbę oddziałów i etatów, ale jednocześnie muszą sporo inwestować w IT, rosną też koszty regulacyjne (w tym głównie opłaty na BFG).

Zadecydują odpisy

Większe znaczenie dla wyników branży będzie miało to, co wydarzy się z odpisami kredytowymi. Z prognoz wynika, że saldo odpisów dziesięciu banków wyniosło w III kwartale 2,93 mld zł, czyli o 43 proc. więcej niż rok temu, ale o 25 proc. mniej niż w II kwartale. Wzrost rok do roku wynika głównie z rezerw modelowych na pandemię i kolejnych rezerw na franki (rok temu pierwsze rezerwy na ryzyko prawne pojawiły się dopiero w IV kwartale), a spadek w porównaniu z II kwartałem wynika z wysokiej wartości tych rezerw w tamtym okresie, co było spowodowane konserwatywnym podejściem banków do pandemii.

Poza tym w III kwartale poprawiły się perspektywy makroekonomiczne, choć ostatnie przyspieszenie rozwoju pandemii znowu przynosi bardziej pesymistyczne prognozy dotyczące PKB czy stopy bezrobocia, co może spowodować większe odpisy w IV kwartale, w którym zarządy zwykle bardziej skrupulatnie podchodzą do rezerw. – Jeśli aktualne projekcje makroekonomiczne się utrzymają, covidowe odpisy mogą być podobne jak w poprzednich okresach. One nie dotyczą poszczególnych klientów, bo ich sytuacja wciąż jest niezła, są to rezerwy modelowe. Niepewność w ich zakresie jest jednak duża – mówił niedawno „Rz" Rafał Kozłowski, wiceprezes PKO BP.

Oprócz prognoz makroekonomicznych wpływ na wysokość odpisów sektora będą miały też sprawy frankowe. Rosnąca liczba negatywnych wyroków sądowych skutkuje wzrostem rezerw na ryzyko prawne. Tym bardziej że pokrycie rezerwami w tym zakresie jest w sektorze niskie.

Jeśli banki nie będą mogły wypłacić dywidend z zysku za 2020 r., mogą być bardziej skłonne do zwiększenia rezerw obciążających ten rok. Skoro nie mogą wypłacić dywidendy, to nie ma sensu „ratować" wyniku za 2020 r., a można oczyścić przedpole do wyniku za 2021 r. Odpisy to duża niewiadoma, ich wysokość zależeć będzie też od rozwoju pandemii. Teraz większe jest ryzyko, że będą rosły w porównaniu z III kwartałem – oceniają eksperci.

Łukasz Jańczak analityk, Ipopema Securities

Ostatnie dane miesięczne KNF wskazywały na stabilizację wyniku odsetkowego sektora i choć należy podchodzić do nich z ostrożnością, to prawdopodobnie dołek pod względem tego rezultatu przypadł na III kwartał. W ostatnich trzech miesiącach roku może być stabilizacja lub lekki wzrost. Dołek wyniku z opłat i prowizji przypadł na II kwartał, gdy z powodu lockdownu doszło do spadku aktywności klientów, zmalały też aktywa pod zarządzaniem. W ostatnich miesiącach sytuacja się odwróciła, poza tym banki podnoszą opłaty i prowizje, szukając dodatkowego zarobku w obliczu niskich stóp procentowych, więc zakładam dalszą poprawę tego rezultatu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA