fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Sąd Najwyższy rozstrzygnie o kredytach frankowych?

Frank szwajcarski
Bloomberg
Rzecznik Finansowy wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o podjęcie uchwały mającej na celu rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych.

Pytania dotyczą zasad, według których klient i bank powinny rozliczyć kredyt walutowy w przypadku uznania umowy za nieważną. Jasne stanowisko Sądu Najwyższego zapewni przewidywalność orzecznictwa i ułatwi odjęcie decyzji o dochodzeniu swoich praw – argumentuje Rzecznik Finansowy.

Zmniejszyć rozbieżności

Cały rynek oczekuje stanowiska Sądu Najwyższego – zarówno sami frankowicze, którzy mimo wygranych spraw często nie wiedzą jaki to będzie miało dla nich ostateczny skutek ekonomiczny, jak i banki, które szykują się do składania kontr pozwów żądając od frankowiczów opłaty za korzystanie z kapitału w razie unieważnienia przez sąd umowy.

Z obserwacji Rzecznika Finansowego wynika, że po przełomowym wyroku w sprawie państwa Dziubaków sądy coraz częściej uznają umowy kredytów walutowych za nieważne bądź bezskuteczne w całości lub części, z uwagi na abuzywność niektórych postanowień. Chodzi tu w szczególności o umowy przewidujące mechanizm indeksacji lub denominacji kredytu do waluty obcej i uznaniowy sposób określenia jej kursu.

– Zauważyliśmy jednak poważną rozbieżność dotyczącą tego, jak po uzyskaniu wyroku sądu strony mają rozliczyć nieważny kredyt walutowy. Prowadzi to do sytuacji, w której w demokratycznym państwie prawa, wydawane są skrajnie odmienne orzeczenia na tle podobnych stanów faktycznych. To istotny problem dla wielu tysięcy posiadaczy takich kredytów. Już w chwili pisania pozwu muszą uwzględniać szereg sprzecznych poglądów prawnych, co zwiększa ich ryzyka i zniechęca do dochodzenia swoich praw. Stąd decyzja o wystąpieniu do Sądu Najwyższego w celu rozstrzygnięcia tych wątpliwości i zapewnienia przewidywalności – mówi dr hab. Mariusz J. Golecki, Rzecznik Finansowy.

Stwierdzenie przez sąd nieważności umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego w?walucie obcej powoduje skutki prawne, których ocena zależy od przyjęcia przez sąd jednej z dwóch konkurencyjnych teorii. Wówczas, co do zasady, sądy powszechne orzekają stosując albo teorię dwóch kondykcji, albo teorię salda.

Teoria salda i teoria dwóch kondykcji

Według teorii dwóch kondykcji, każde roszczenie o wydanie wzbogacenia traktuje się oddzielnie i niezależnie od drugiego. Bank może żądać zwrotu kwoty kredytu (np. 100 tys. zł). Klient zwrotu kwot, które wpłacił spłacając raty (np. 80 tys. zł). Zgodnie z teorią salda świadczenia wzajemne od razu rozlicza ta strona, która otrzymała więcej niż dała i zwraca jedynie nadwyżkę otrzymanego świadczenia. W naszym przykładzie oznacza to, że klient musi dopłacić bankowi 20 tys. zł. Jeśli suma rat wpłaconych przez klienta, jest już wyższa od kwoty kredytu, wówczas to bank powinien zwrócić odpowiednią kwotę. Dlatego klienci chcą częściej teorii dwóch kondykcji.

– Uważam, że dla konsumentów korzystniejsza będzie teoria dwóch kondykcji, jednak najważniejsze w tej sprawie jest usunięcie rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych, aby usunąć niepotrzebne utrudnienia i ryzyka w dochodzeniu roszczeń – mówi Golecki.

Uchwała Sądu Najwyższego mogłaby doprowadzić do zapewniania przewidywalności orzecznictwa, przez ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych oraz do dostosowania praktyk podmiotów rynku finansowego do stanu zgodnego z prawem. Prof. Małgorzata Manowska, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, w tym tygodniu odpowiedziała na pytanie „Rzeczpospolitej" czy Sąd Najwyższy podejmie uchwałę w sprawie frankowiczów? Oceniła, że rozstrzygnięcie w tej sprawie za pomocą jednej uchwały całej Izby Cywilnej SN jest prawdopodobnie niemożliwe, ponieważ umowy zawierane przez poszczególne banki w różnych okresach miały różną treść i różne mogą być konsekwencje ich zawarcia. - Poszukiwanie zagadnienia prawnego, które rzeczywiście porządkowałoby orzecznictwo sądów, jest bardzo trudne. (...) Pracujemy nad analizą tych problemów prawnych i zapadnie decyzja, czy i jakie pytanie, a może raczej pytania powinny zostać przedstawione pełnemu składowi IC. Możliwe też, że wpływające do SN skargi nadzwyczajne w tzw. sprawach frankowych będą tu stanowiły dodatkową inspirację - odpowiedziała.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA