fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Na decyzje o ugodach trzeba poczekać

Frank szwajcarski
Bloomberg
Akcjonariusze banków frankowych o przystąpieniu do porozumień z klientami zdecydują dopiero za parę tygodni.

Do tej pory zwyczajne walne zgromadzenia, w których znajdują się punkty dotyczące ugód z frankowiczami, zwołały mBank, Millennium, Santander i BNP Paribas.

Jednak każdy z nich planuje przedstawić akcjonariuszom jedynie informacje o pracach nad programem ugód, który zaproponowała Komisja Nadzoru Finansowego (chodzi o potraktowanie kredytów frankowych tak, jakby od początku były złotowymi).

Na przykład BNP Paribas, zwołując walne zgromadzenie, dołączył prezentację, w której zarząd rekomenduje ze względu na niewiadome powstrzymanie się od podejmowania jakichkolwiek decyzji do czasu uchwały Sądu Najwyższego. Wskazuje też na konieczność dalszych analiz. Posiedzenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawie zagadnień prawnych dotyczących hipotek frankowych wyznaczono na 25 marca i choć walne zgromadzenia wspomnianych banków odbędą się przed tą datą, to zgody akcjonariuszy na przystąpienie do programu ugód nie będzie. Oznacza to jednocześnie, że sprawozdania finansowe tych kredytodawców za 2020 r. zostaną zaakceptowane i nie będą obciążone kosztami ugód.

Inne podejście mają BOŚ i PKO BP. Ten pierwszy zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie na 30 marca i z projektów uchwał wynika, że akcjonariusze będą głosować nad wyrażeniem zgody na zawieranie przez bank ugód z frankowiczami. Akcjonariusze mają także upoważnić zarząd do ustalenia zasad i zatwierdzenia warunków, na jakich ugody będą zawierane. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że podobnie postąpi PKO BP i niebawem zwoła nadzwyczajne walne, podczas którego będzie głosowanie dotyczące przystąpienia do ugód. W tym banku prawdopodobnie zdecydowana większość kosztów tego procesu może obciążyć jeszcze wynik 2020 r. (zwyczajne walne zgromadzenie, zatwierdzające sprawozdanie za ubiegły rok, może się odbyć pod koniec maja, raport zostanie podany pod koniec kwietnia).

W innej sytuacji są ING Bank Śląski i Pekao, które mają stosunkowo niewielkie portfele hipotek frankowych (stanowią odpowiednio 0,7 proc. i 2,1 proc. ich kredytów brutto, niewiele także ważą w relacji do kapitałów czy kwartalnych zysków). Banki te zawiązały już na tyle dużo rezerw, że prawdopodobnie nie będą potrzebowały zgody akcjonariuszy na przystąpienie do programu ugód, choć nie można tego wykluczyć.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA