fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

NBP: Franki są największym ryzykiem dla banków

NBP
Bloomberg
Zdaniem Narodowego Banku Polskiego ryzyko prawne dotyczące hipotek walutowych stało się głównym zagrożeniem dla stabilności systemu finansowego w Polsce.

NBP opublikował dzisiaj raport o stabilności systemu finansowego w Polsce i ocenia, że ryzyko prawne portfela kredytów hipotecznych w walutach obcych jest wysokie i stało się głównym zagrożeniem dla stabilności systemu finansowego w Polsce. „Rozmiar ewentualnych strat sektora bankowego zależeć będzie od skali tworzenia dalszych odpisów na ryzyko prawne, na co istotny wpływ będzie miał kształt oczekiwanego orzeczenia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego (IC SN). Od jego brzmienia uzależniona jest również skłonność banków i ich klientów do przystępowania do dobrowolnych ugód. Niepewność dotycząca kosztów związanych z portfelem kredytów walutowych jest bardzo wysoka, a realizacja niektórych potencjalnych scenariuszy może oznaczać wysokie straty dla banków istotnie zaangażowanych w kredyty walutowe, zagrażając stabilności całego systemu finansowego" – czytamy w raporcie.

Istotność pozostałych wymiarów ryzyka została oceniona przez NBP jako umiarkowana lub niska.

Zdaniem NBP banki i kredytobiorcy powinni dążyć do pozasądowego rozwiązywania sporów i zawierania ugód. Powinno to następować na warunkach ustalonych pomiędzy kredytobiorcą i bankiem. „Z punktu widzenia banków prowadziłoby to do ograniczenia ryzyka i kosztów związanych z długotrwałymi procesami sądowymi i wpisywało się w rolę banków jako instytucji zaufania publicznego (…) Takie rozwiązanie mogłoby być również korzystne dla kredytobiorców, dla których spory sądowe też wiążą się z dużą niepewnością co do kształtu ostatecznych rozstrzygnięć i ich skutków finansowych oraz kosztami i przewlekłością postępowań w warunkach dużego obciążenia systemu sądowniczego” - dodano.

Według NBP banki powinny utrzymać ostrożną politykę kapitałową do czasu pełnego rozpoznania skutków pandemii i efektów rozstrzygnięć IC SN w sprawie kredytów frankowych. „W szczególności dotyczy to wypłacania dywidendy i skupowania akcji własnych. Służyć to będzie zachowaniu odporności banków i systemu finansowego w warunkach wysokiej niepewności" – podał NBP. Na przełomie lipca i sierpnia Komisja Nadzoru Finansowego ma zdecydować o tym, czy przywrócić w tym roku możliwość wypłaty przez banki dywidend po zakazie wprowadzonym w marcu 2020 r.

NBP ocenia, że obecny poziom odporności sektora bankowego na szoki makroekonomiczne wydaje się być wystraczający i dopiero nałożenie się skutków materializacji ryzyka prawnego hipotek walutowych mocno wpłynęłoby na ocenę odporności systemu finansowego. "Zwiększone na skutek pandemii odpisy na ryzyko kredytowe nie będą prowadzić do wystąpienia straty w sektorze bankowym i nie zagrażają bezpośrednio stabilności systemu bankowego. Nawet w przeprowadzonych analizach zakładających wysoce pesymistyczne scenariusze makroekonomiczne, znakomita większość banków, w tym wszystkie banki o systemowym znaczeniu, będzie w stanie zabsorbować straty kredytowe, wciąż dysponując nadwyżkami kapitałów ponad minima regulacyjne (filarów I i II, jak również wymóg połączonego bufora). Zakładając przeznaczenie nierozdzielonych dotychczas zysków na wzmocnienie kapitałów banków, w scenariuszu referencyjnym średni współczynnik TCR dla krajowych banków komercyjnych wzrośnie z 19,9 proc. w grudniu 2020 r. do 20,6 proc. na koniec 2023 r., a w pesymistycznym scenariuszu spadnie do 19,2 proc." - napisano.

Jednak nawet umiarkowane scenariusze materializacji ryzyka prawnego dotyczącego hipotek frankowych prowadziłaby do istotnego spadku rentowności sektora bankowego, negatywnie wpływając na jego odporność. W razie bardziej dotkliwych strat odporność sektora bankowego uległaby silnemu ograniczeniu, czyniąc podatnym na szoki cały system. Realizacja skrajnych scenariuszy dotyczących skali odpisów może powodować koszty zagrażające stabilnemu funkcjonowaniu sektora bankowego" - dodano.

NBP oszacował koszty potencjalnych rozstrzygnięć IC SN w różnych wariantach i ich wpływ na sytuację sektora. Zastosowanie średniego kursu NBP kosztowałoby sektor 35 proc. rocznego zysku brutto i tylko 3 proc. funduszy własnych. Stwierdzenie nieważności umów i przyznanie bankom opłaty za korzystanie z kapitału to 380 proc. zysku brutto i 33 proc. funduszy własnych a tzw. odfrankowienie (PLN+LIBOR) to odpowiednio 450 proc. i 37 proc. Stwierdzenie nieważności umów bez wynagrodzenia za kapitał pochłonęłoby aż 580 proc. rocznego zysku brutto i 48 proc. funduszy własnych.

Jednak możliwość samodzielnej poprawy sytuacji banków jest ograniczona z uwagi na niską rentowność sektora (co spowodowane jest głównie niskimi stopami procentowymi i wysokimi wymogami kapitałowymi), przy czym sytuacja ta może być oceniana lepiej w przypadku większości instytucji posiadających instytucjonalnego inwestora strategicznego. NBP ocenia, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny dysponuje odpowiednimi instrumentami do ograniczenia ryzyka systemowego związanego z trudnościami pojedynczych podmiotów. „Wykorzystanie funduszy BFG oznaczałoby jednak konieczność ich uzupełnienia przez pozostałe instytucje kredytowe w przyszłości, co dodatkowo negatywnie wpłynęłoby na ich dochodowość w dłuższym horyzoncie" - dodano.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA