fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Zwolnienia w kolejnym dużym banku

Bloomberg
BNP Paribas jest kolejnym dużym bankiem, który szykuje zwolnienia grupowe. Niedawno podobną decyzję podjął Santander.

„Zarząd BNP Paribas Bank Polska informuje, że w odpowiedzi na zmiany sytuacji rynkowej, dynamiczny rozwój technologiczny sektora bankowego oraz realizowane przez bank projekty w obszarze digitalizacji, podjął decyzję o dalszej adaptacji modelu operacyjnego banku i zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych” – podał bank w raporcie bieżącym.

Podjęta dzisiaj przez zarząd uchwała przewiduje przeprowadzenie zwolnień grupowych w latach 2021-2023 i objęcie nim nie więcej niż 800 pracowników banku zatrudnionych w centrali i sieci sprzedaży. Na koniec września w grupie było 9274 etatów (o 1165 mniej niż rok temu), co oznacza, że ogłoszone teraz redukcje stanowią niecałe 9 proc. zatrudnionych.

BNP Paribas do końca tego roku będzie jeszcze prowadził zwolnienia ustalone z organizacjami związkowymi pod koniec 2018 r., co jest efektem przejęcia podstawowej działalności Raiffeisen Banku Polska i dostosowania zatrudnienia do struktury połączonej organizacji. Program ten zakładał redukcję zatrudnienia o 2200 etatów.

Zarząd zapowiedział, że powiadomi organizacje związkowe o przyczynach zamierzonego grupowego zwolnienia oraz zwróci się do organizacji związkowych o przystąpienie do konsultacji w sprawie warunków przeprowadzania zwolnień z przyczyn niedotyczących pracowników. Bank opublikuje kolejny raport bieżący w tej sprawie po zakończeniu wymaganych prawem konsultacji z organizacjami związkowymi.

To kolejny z dużych banków szykujących się do nowych zwolnień grupowych. Pod koniec października Santander Bank Polska zapowiedział program zwolnień grupowych, w ramach którego zamierza do końca 2022 r. zwolnić do 2 tys. osób, co stanowi łącznie ok. 18,5 proc. wszystkich zatrudnionych w banku. Redukcja liczby etatów w sektorze bankowym trwa systematycznie, nawet bez głośnych zwolnień grupowych. Na koniec września w polskim sektorze było 150,67 tys. etatów, o 6,21 tys. mniej niż na początku roku (spadek o 3,6 proc.), odpowiada za to głównie redukcja zatrudnienia w oddziałach (5,15 tys.), w mniejszym stopniu w centrali (1,03 tys.). Od końca 2010 r. ubyło w sektorze już 26,24 tys. etatów, czyli ich liczba zmalała o niemal 15 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA