Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Sidi Buzid, miasteczko w tunezyjskim interiorze, kolebka rewolucji, świętuje dziesiątą rocznicę. Wielu Tunezyjczyków jest mocno rozczarowanych skutkami obalenia dyktatury. Ale mają demokrację i mogą demonstrować swoje niezadowolenie
17 grudnia 2010 roku w prowincjonalnym tunezyjskim miasteczku Sidi Buzid podpalił się sprzedawca warzyw Mohamed Buazizi. Z upokorzonym, pełnym frustracji młodym człowiekiem zidentyfikowały się tysiące Tunezyjczyków, którzy też nie mogli mimo wykształcenia znaleźć odpowiedniej pracy z godnym zarobkiem.
Bunt nieoczekiwanie opanował cały kraj, niecały miesiąc później za granicę uciekł dyktator Ben Ali. Nastroje rewolucyjne zapanowały w wielu innych państwach arabskich, w kilku do dzisiaj trwają rozpoczęte wtedy wojny domowe.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: