fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Jakub Faryś: Nowe szanse dla dostawców podzespołów

Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego
Rzeczpospolita
Polska stała się poważnym na skalę europejską zagłębiem części samochodowych – mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Rz: Czy jesteśmy liczącym się dostawcą części samochodowych w Europie?

Jakub Faryś: Tak. W Polsce produkowane są części zarówno na pierwszy montaż, czyli trafiające do fabryk samochodów, jak i na rynek niezależny, czyli do warsztatów naprawczych. W przypadku lokalizacji fabryki części zamiennych przeznaczonych na pierwszy montaż ważna jest niewielka odległość od odbiorcy, aby nie wozić dostaw przez pół Europy. Jest to warunek o szczególnym znaczeniu dla komponentów o dużych rozmiarach, jak np. szkielety siedzeń. W drugim przypadku, gdy części trafiają na rynek niezależny, taki warunek już nie ma takiego znaczenia.

Jaka jest jakość pochodzących z Polski części?

Nikt nie może pozwolić sobie na złą jakość. Działające w Polsce fabryki używają najlepszych materiałów i posiadają najnowsze wyposażenie, co związane jest m.in. z młodym wiekiem zakładów. Inwestorzy, wznosząc fabryki, korzystali z najnowszych technologii i wyposażenia. Bez tego firmy nie byłby w stanie przetrwać na konkurencyjnym rynku.

A jak wygląda sprawa z inwestycjami w badania i rozwój?

Coraz częściej fabrykom części towarzyszy powstawanie działów badawczo-rozwojowych. Ten proces ma swoje naturalne tempo, bo przecież trudno oczekiwać, aby koncern, który działa od dekad i ma swoje centra badawcze, zamykał je i przenosił do Polski. Jednak zdarza się, że coś, co zaczyna się od skromnej, kilkuosobowej komórki wsparcia technicznego, z czasem ewoluuje do poważnego centrum badawczego, zatrudniającego ponad stu inżynierów. Jest też obserwowany inny proces, w którym pracownicy fabryki po kilku latach, korzystając z zebranych doświadczeń, zakładają własną firmę, która świadczy usługi dla przemysłu samochodowego.

Czy administracja państwowa wspiera budowę przemysłu samochodowego?

Cieszę się, że rząd wspiera przemysł motoryzacyjny, bo jest to druga gałąź przemysłu w Polsce. Zbyt wcześnie, żeby otrąbić sukces, a trzeba pamiętać, że konkurencja o pracodawców jest bardzo silna. Koszty przeniesienia zakładów są coraz niższe i choć takiej decyzji nie podejmuje się z dnia na dzień, to trzeba mieć to na uwadze.

Czy polscy dostawcy mają szansę na samodzielne działanie?

Coraz częściej pojawiają się przykłady polskich przedsiębiorców, którzy zdobyli miejsce wśród dostawców. Aby dostać się na pierwsze wyposażenie, trzeba przejść rygorystyczne procedury, jednak po uzyskaniu takich certyfikacji można dostarczać części nawet do kilku zakładów koncernu. Poza tym przejście jednej procedury przeciera szlaki i łatwiej jest w kolejnych firmach.

Czy e-pojazdy i szeroko pojęta idea elektromobilności jest szansą dla działających w Polsce dostawców?

Nie wiemy, jak będzie wyglądała technologia przyszłości, czy to będą auta czerpiące energię z akumulatorów, z wodoru ani też jak będzie on przechowywany. Konkuruje ze sobą wiele technologii i nie widać zdecydowanego zwycięzcy. Nie przypuszczam także, aby w najbliższych dwóch dekadach elektryczne samochody zastąpiły modele z silnikami spalinowymi. Jednak niezależnie od technologii napędu potrzebne będą komponenty takie jak w innych autach: od podwoziowych po wyposażenie wnętrza, i tu jest pole dla działających w Polsce fabryk. Do tego niezbędne będą specjalistyczne komponenty, jak falowniki, akumulatory i oprogramowanie, a razem z nimi otwiera się nowa szansa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA