Afera taśmowa

Morawiecki wiedział, że nagrano go w restauracji

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Mateusz Morawiecki miał dowiedzieć się od Tomasza Misiaka, biznesowego partnera Marka Falenty, że był nielegalnie nagrywany w restauracji "Sowa i Przyjaciele" - ujawnia Onet.

Onet od blisko dwóch tygodni analizuje akta sprawy ws. tzw. afery taśmowej. Onet opublikował wcześniej m.in. znajdujące się w aktach nagranie z nielegalnie zarejestrowanej w restauracji "Sowa i Przyjaciele" rozmowy, w której uczestniczył Morawiecki (wówczas prezes BZ WBK). Z analizy fragmentu rozmowy dokonanego przez TVN24 wynikało, że Morawiecki m.in. rozmawiał o jakiejś formie pomocy finansowej dla byłego ministra skarbu Aleksandra Grada, a także o pomocy w znalezieniu pracy synowi Ryszarda Czarneckiego, polityka PiS. 

Onet pisał też o zeznaniach kelnerów oskarżonych w sprawie o nielegalne nagrywanie polityków i biznesmenów na zlecenie Marka Falenty, z których wynikało, że może istnieć jeszcze jedna taśma z Morawieckim, na której ówczesny prezes BZ WBK miał rozmawiać o kupowaniu nieruchomości na podstawione osoby (tzw. słupy).

Teraz Onet ujawnia, że Morawiecki zeznał w ABW, że Morawiecki od Misiaka dowiedział się, iż był nagrywany w "Sowie i Przyjaciołach".

Gdy afera taśmowa wybuchła Misiak współpracował z Falentą. Wcześniej był senatorem PO uważanym za człowieka Grzegorza Schetyny. Jeden z kelnerów zeznał, że Misiak spotykał się ze Schetyna w restauracji "Sowa i Przyjaciele" kilka razy, ale - jak dodał - nie pamięta czy ich nagrał.

Falenta miał nagrywać rozmowy z udziałem Misiaka ponieważ mu nie ufał - czytamy w Onecie.

- Słyszałem od innych osób, m.in. od Pana Tomasza Misiaka i Zbigniewa Jagiełło, że zostali nagrani w restauracjach i że ja też [naj]prawdopodobniej zostałem nagrany — zeznawał Morawiecki 8 grudnia 2014 r., pół roku po wybuchu afery taśmowej, w ABW. W tych samych zeznaniach Morawiecki zapewniał, że nikt go nie szantażował nagraniami z "Sowy i Przyjaciół".

Źródło: onet.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL