fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Asesor komorniczy na aplikacji adwokackiej - wyrok NSA

123RF
Okręgowa Rada Adwokacka popełniła błąd, gwarantując młodemu prawnikowi, że bez przeszkód będzie mógł wrócić na aplikację, gdy tylko zdecyduje się zakończyć karierę asesora komornika – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

A.B. był aplikantem adwokackim. Po roku nauki zdecydował spróbować swoich sił w zawodzie asesora komorniczego. Wniósł więc o wykreślenie z listy aplikantów. Wręczając mu zaświadczenie o zaliczeniu pierwszego roku nauki władze izby adwokackiej zapewniły A.B., że „ponowny wpis na listę aplikantów możliwy będzie bez dodatkowych zobowiązań w chwili zaprzestania wykonywania funkcji asesora".

Po roku pracy przy boku komornika A.B. postanowił wrócić na łono palestry.

W grudniu 2015 r. rada wpisała go na listę aplikantów adwokackich II roku. W uzasadnieniu uchwały wskazano, że 30 listopada 2015 r. ustało zatrudnienie A.B.na stanowisku asesora komornika, a prawnik złożył wniosek o skreślenie z listy asesorów.

Okręgowa Rada Adwokacka podniosła także, że w toku dotychczasowej aplikacji A.B. odbył w całości i ukończył I rok szkolenia. Co więcej, rada wskazała, że zgodnie z treścią art. 73 ust. 1 ustawy – Prawo o adwokaturze osoba skreślona z listy podlega na swój wniosek ponownemu wpisowi, jeżeli spełnia wymagania określone w art. 65 ustawy – Prawo o adwokaturze. A.B. zdaniem izby wszelkie przesłanki spełniał. Uchwała, na mocy której na nowo stawał się aplikantem, wysłana została do ministra sprawiedliwości. I tu pojawił się problem. Minister Sprawiedliwości uznał bowiem, że akt wydano bez podstawy prawnej. Powód? Wspomniany art. 73 p.o.a. dotyczy osób, które chcą wpisać się na listę adwokatów, a nie aplikantów adwokackich. W efekcie resort sprzeciwił się wpisowi A.B. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który stanął po stronie aplikanta.

„Minister Sprawiedliwości, powinien poddać pod rozwagę aspekt udzielonej aplikantowi przez ORA w P. »promesy«" – akcentował warszawski WSA.

Zaznaczając przy tym, że aplikant poprzez zapewnienie samorządu adwokackiego o łatwym powrocie do palestry – działając w zaufaniu do organu – wpadł w pułapkę.

NSA, do którego trafiła sprawa, inaczej do niej poszedł. Wyrokiem z listopada 2018 r. uznał, że WSA wydał wyrok nieprawidłowy, a A.B. nie może skutecznie domagać się wpisu na listę aplikantów. To bowiem, że izba adwokacka popełniła błąd i źle zinterpretowała przepisy, nie może uzasadniać jego ponownego powrotu do adwokatury.

Sygnatura akt: II GSK 849/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA