Panie profesorze, czego najpilniej potrzebujemy dla rozwoju uniwersytetów medycznych w Polsce?
Potrzebujemy reformy ich wewnętrznej organizacji oraz nowego usytuowania wobec wyzwań cywilizacyjnych. Dostawianie ławeczek i malowanie ścian już nie wystarczy. Model nauczania niewiele zmienił się od 100 lat. Potrzebne są głównie inwestycje w sposób myślenia o zdrowiu. Potrzebny jest nam na nowo zdefiniowany sojusz na linii nauczyciel-uczeń, a nie kupowanie migającego światełkami sprzętu. Uczelnie medyczne to dla niektórych jedynie wyspecjalizowane szkoły, których absolwenci będą leczyć pacjentów. Tymczasem mało się zajmujemy zdrowiem jako takim.