W Systemie Informacji Medycznej mają znaleźć się także informacje o alergiach czy grupie krwi przyjętego pacjenta. Największe kontrowersje wzbudził jednak fakt, że personel będzie zbierał informacje o ciążach oraz stosowanej antykoncepcji w postaci wkładki domacicznej. Przez przeciwników działanie to zostało określone mianem wprowadzenia w życie "rejestru ciąż". 

Ministerstwo Zdrowia tłumaczyło jednak, że celem rozporządzenia jest zwiększenie dostępności informacji, które mają usprawnić pracę personelu medycznego, ułatwić obied dokumentacji medycznej i ograniczyć koszt jej udostępniania, argumentem resorstu było również to, że jedynie medycy mają mieć dostęp do systemu. 

Czytaj więcej

Niedzielski podpisał kontrowersyjne rozporządzenie ws. "rejestru ciąż"

Mimo wszystko nie spotkało się to pozytywną oceną pacjentów przede wszystkim w perspektywnie zaostrzonego prawa aborcyjnego w Polsce. 

Stanowisko niechętne wobec zmian wyraził także Rzecznik Praw Obywatelskich, który skierował pismo w tej sprawie do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego - w jego ocenie zakres przetwarzania danych osobowych powinien być szczegółowo doprecyzowany w ustawie, a nie w rozporządzeniu ministra. 

Czytaj więcej

RPO pisze do Niedzielskiego ws. "rejstru ciąż i antykoncepcji"

Dodatkowo RPO przekazał, że jego wątpliwość budzi konieczność przetwarzania przez państwo informacji o antykoncepcji. W ocenie RPO nie jest to niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.

Minister w odpowiedzi przekazał, że wprowadzenie zmian było obowiązkowe by dostosować przepisy do europejskich regulacji. 

Czytaj więcej

"Rejestr ciąż i antykoncepcji": resort zdrowia odpowiada RPO