Reklama

Wiele zakażeń w Polsce. "Szczepionki chronią przed zgonem, nie zakażeniem"

Szczepionki w tym momencie w stopniu bardzo małym chronią przed samym zakażeniem, przed chorobą, natomiast w bardzo dużym stopniu chronią przed ciężką postacią choroby i przed zgonem - mówił w rozmowie z TVN24 prof. Krzysztof Pyrć wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie

Publikacja: 27.07.2022 11:40

Wiele zakażeń w Polsce. "Szczepionki chronią przed zgonem, nie zakażeniem"

Foto: tv.rp.pl

arb

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w środę, że od 21 lipca do 27 lipca w Polsce wykryto 19 577 zakażeń koronawirusem, w tym 3 161 reinfekcji. 1 884 przebywają obecnie w szpitalach w związku z zakażeniem koronawirusem.

Jednocześnie wielu ekspertów uważa, że rzeczywista liczba zakażeń w Polsce może być wyższa - jednak ze względu na niewielką liczbę testów (59,7 tys. w ciągu tygodnia) prawdziwa skala epidemii w kraju jest nieznana.

Jak zatem należałoby obecnie testować na COVID-19 w Polsce? Czy należy powrócić do testów masowych?

- To wymaga namysłu. Często się powtarza, że powinniśmy wrócić do masowego testowania, a my tak naprawdę powinniśmy mądrze testować. Masowe testowanie ma sens w momencie, gdy izolujemy osoby, które są "pozytywne", wysyłamy na kwarantannę osoby z kontaktu. W momencie, gdy tego nie robimy, takie testowanie masowe, które robiliśmy wcześniej, zresztą też nieskutecznie - odsetek testów pozytywnych na poziomie 30 proc. świadczył o tym - że nie widzimy większości, masowe testowanie bez tych działań traci sens - odparł prof. Pyrć.

Reklama
Reklama

- Ostatnio organizacje międzynarodowe wręcz wystąpiły o to, by poszczególne kraje wdrożyły metody testowania, które pozwolą na monitorowanie przebiegu tej pandemii. Metody takie polegające chociażby na testowaniu wyrywkowym, trochę jak w przypadku sondażu wyborczego. A druga rzecz - to testowanie osób z grupy bardzo wysokiego ryzyka. Te osoby przy jakichkolwiek wątpliwościach powinny mieć dostęp do testów i dostęp do leczenia, które jest dostępne, ale niestety nie w Polsce - dodał.

- O mądre testowanie apelowaliśmy dwa lata temu, w listopadzie 2020 r. Czekanie z testowaniem na to, aż będzie więcej przypadków jest absurdalne - podsumował epidemiolog.

Prof. Pyrć zaznaczył przy tym, że "nie możemy przesadzać w drugą stronę". - Nie chodzi o to, by w tym momencie podejmować takie działania jak restrykcje, obostrzenia, to w tym momencie niekoniecznie ma sens. Widzimy, że liczba przypadków, liczba zakażeń, nie przepisuje się na liczbę hospitalizacji i zgonów, głównie dzięki temu, że się zaszczepiliśmy i dzięki temu, że pojawił się Omikron, który, statystycznie, rzadziej wywołuje ciężką chorobę - wyjaśnił.

A czy - wobec tego, że obecnie szerzą się podwarianty wariantu Omikron - BA.4 i BA.5 - które w znacznym stopniu unikają odpowiedzi układu odpornościowego osób, które przeszły już zakażenie koronawirusem, a także uzyskały odporność dzięki szczepieniom - szczepionki na COVID-19 nadal są skuteczne?

Reklama
Reklama

- Rzeczywiście szczepionki w tym momencie w stopniu bardzo małym chronią przed samym zakażeniem, przed chorobą, natomiast w bardzo dużym stopniu chronią przed ciężką postacią choroby i przed zgonem. Z tego zresztą wynika rekomendacja, aby osoby z grupy ryzyka, powyżej 60. roku życia, osoby, których układ odpornościowy nie działa poprawnie, przyjęły (drugą) dawkę przypominającą - odparł epidemiolog. 

Zdrowie
Rząd chce zmienić zasady podwyżek dla medyków. Związki nie wykluczają protestów
Zdrowie
CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany
Zdrowie
Unijne vouchery za nowe antybiotyki? Dodatkowy rok ochrony patentowej dla firm
Zdrowie
Zmiany na liście leków refundowanych. Za te produkty zapłacimy więcej
Zdrowie
Walka z pseudomedycyną. Kiedy koniec prac nad „Lex Szarlatan”?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama