Reklama

Polski algorytm ostrzega przed powrotem do nałogu

Nałogometr, algorytm stworzony przez polskich naukowców, to oprogramowanie, które pomaga wytrwać w abstynencji. Określa też, czym stymulowany jest głód nałogowy.

Publikacja: 25.06.2022 21:42

Polski algorytm ostrzega przed powrotem do nałogu

Foto: Adobe stock

mk

Niemal 70 proc. osób, które odbyły terapię uzależnienia wraca do nałogu w ciągu dwóch lat, zwłaszcza w małych miejscowościach, w których wciąż jest za mało specjalistów. Dzięki polskiemu algorytmowi osoby uzależnione dostaną alerty uprzedzające moment, w którym poczują potrzebę sięgnięcia po alkohol czy narkotyki. Nałogometr pozwala przewidzieć blisko 90 proc. takich ryzykownych momentów, dwa dni wcześniej. To efekt czterech lat pracy psychologów, psychoterapeutów, analityków i programistów.

Nałogometr jest oprogramowaniem, które pomaga wytrwać w abstynencji i zrozumieć, co powoduje poczucie głodu nałogowego. Można z niego korzystać przy pomocy smartfona.

Aplikacja jest bezpłatna, nie zawiera reklam i nie zbiera danych osobowych o użytkownikach.

Program jest rozwijany od 2018 roku w ramach Ogólnopolskiego Badania Nałogów, prowadzonego przez dr hab.  Mateusza Golę i Macieja Skorko z Instytutu Psychologii PAN. Udział 10 tysięcy uczestników pozwolił naukowcom opracować algorytm określający wzorce zachowań, które sprzyjają ponownemu sięganiu po używki.

Jak to działa? – Po pierwsze człowiek zyskuje świadomość, kiedy i jakie czynniki popychają go do zachowań, oznaczających powrót do nałogu – wyjaśnia dr hab. Mateusz Gola, współtwórca Nałogometru, związany zarówno z PAN, jak i z Uniwersytetem Kalifornijskim, gdzie zajmuje się badaniem neuronalnych mechanizmów uzależnień . – Dzięki Nałogometrowi osoba zmagająca się z nałogiem może zorientować się, że głód nałogowy wraca o konkretnej porze dnia i w specyficznych okolicznościach. Algorytm zaszyty w aplikacji mobilnej podpowiada, jak przeciwdziałać wpadce, wskaże potrzebne zmiany, np. dotyczące snu lub bodźców stresowych, a także zasugeruje doraźne działania, które pozwolą przetrwać trudny moment, kiedy ten nadejdzie – mówi Gola.

Reklama
Reklama

Uzależnienia są w Polsce najczęściej diagnozowanym zaburzeniem zdrowia psychicznego. – Nawet do 70 proc. osób, które odbyły terapię uzależnienia w ciągu 2 lat wraca do swoich wcześniejszych zachowań – mówi dr med. Bohdan Woronowicz z Centrum Konsultacyjnego AKMED. – Osoby uzależnione przyznają, że główną przyczyną tego jest odczuwanie silnego, wewnętrznego przymusu sięgnięcia po daną substancję, np. alkohol lub trudność w powstrzymaniu się od kompulsywnego zachowania np. od jedzenia. W Polsce ponad 25 proc. osób regularnie pali papierosy, a ok. 20 proc. pije alkohol ryzykownie lub szkodliwie, w tym ok. dwóch proc. to osoby uzależnione – mówi lekarz.

Twórcy Nałogometru we współpracy z Monarem wyposażyli program aplikacji w medytacje, terapie poznawczo-behawioralne oraz ćwiczenia wellbeingowe i typu mindfullness. – Metody wsparcia są dopasowane do konkretnych kryzysów i uwzględniają udokumentowane naukowo mechanizmy. Rola tzw. cyfrowych terapii to obniżenie w ciągu kilkudziesięciu minut stresu, pobudzenia i złości, sprzyjających zachowaniom nałogowym – przekonuje Maciej Skorko, współtwórca narzędzia z Instytutu Psychologii PAN.

Nałogometr rejestruje papierosy, alkohol, ale także amfetaminę, kokainę, heroinę, kofeinę, jedzenie, hazard, gry komputerowe i pornografię. W gronie ponad 10 tysięcy użytkowników Nałogometru jedna piąta była uzależniona od nikotyny, 19 proc. od pornografii, 18 proc. od alkoholu, 14 proc.proc. od marihuany, a 13 proc. od jedzenia. Średni wiek sięgających systematycznie po alkohol to 40 lat, 64 proc. stanowią mężczyźni. W przypadku marihuany – 24 lata, palenie konopi też na ogół dotyczy mężczyzn (85 proc.).

Jak wynika z wyliczeń dr hab. Mateusza Goli, tego rodzaju problemy ma w Polsce ponad dwa miliony ludzi. Tymczasem zaledwie co dziesiąta osoba otrzymuje profesjonalną pomoc. Na jeden ośrodek świadczący wsparcie w leczeniu uzależnień przypada w Polsce prawie 53 tysiące mieszkańców. W konsekwencji na wizytę refundowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia czeka się od 18 dni do nawet 2-3 miesięcy (tam, gdzie osób uzależnionych jest najwięcej). Dane zebrane dotąd przez twórców Nałogometru wyraźnie pokazują, że największy odsetek uzależnionych, bez względu na typ substancji czy aktywności, jest w małych miejscowościach.

Właśnie ruszył kolejny etap Ogólnopolskiego Badania Nałogów. W okresie do końca sierpnia  psychologowie chcą zebrać nowe dane, dzięki którym dopracują moduł spersonalizowanej pomocy online w Nałogometrze. Postanowili zrobić to w oparciu o model nauki obywatelskiej (ang. citizen science), czyli współpracę badaczy z wolontariuszami.

Każdy, kto zainstaluje w telefonie oprogramowanie, nie tylko dowie się o sobie więcej, ale pomoże w badaniu naukowym, które służy pokonywaniu uzależnień na poziomie społecznym. Aplikacja jest bezpłatna, nie zawiera reklam i nie zbiera danych osobowych o użytkownikach. W praktyce spełnia rolę wirtualnego asystenta, który zadaje użytkownikowi pytania i obserwuje, co wpływa na wzrost prawdopodobieństwa sięgnięcia po alkohol czy narkotyki. Oprogramowanie określa, czy głód nałogowy jest stymulowany przez lęk, smutek albo prokrastynację, czyli odkładanie obowiązków na później, a następnie mierzy te czynniki procentowo.

Zdrowie
Rząd chce zmienić zasady podwyżek dla medyków. Związki nie wykluczają protestów
Zdrowie
CDC zmienia kalendarz szczepień dzieci po decyzji Trumpa. Lekarze krytykują zmiany
Zdrowie
Unijne vouchery za nowe antybiotyki? Dodatkowy rok ochrony patentowej dla firm
Zdrowie
Zmiany na liście leków refundowanych. Za te produkty zapłacimy więcej
Zdrowie
Walka z pseudomedycyną. Kiedy koniec prac nad „Lex Szarlatan”?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama