Zjazd potrwa do niedzieli i przyniesie zmiany na stanowiskach przewodniczącego Krajowej Rady Doradców Podatkowych oraz rzecznika dyscyplinarnego samorządu. Piastujący te funkcje prof. Adam Mariański i Witold Franc nie zamierzają bowiem powtórnie kandydować.

O stanowisko nowego przewodniczącego mają się ubiegać dwaj wieloletni działacze samorządu, znani też z wypowiedzi eksperckich na łamach „Rzeczpospolitej": Andrzej Ladziński z Warszawy i Radomir Szaraniec z Krakowa. Przed zjazdem obaj podkreślali, że w nadchodzącej kadencji konieczna jest m.in. reforma zasad etyki zawodowej. Przyznają, że jedną z drażliwych spraw, wymagających przeanalizowania, są opisane przez naszą redakcję przypadki, gdy doradca podatkowy pracuje na rzecz organu skarbowego. Niewykluczone, że zostanę też wprowadzone kary finansowe dla doradców łamiących zasady etyki zawodowej.

Czytaj więcej

Adam Mariański: "Polski Ład" PiS to niełatwa praca

Na zjeździe dojdzie też prawdopodobnie do dyskusji o reformie struktury organizacyjnej samorządu. Dziś w kraju jest około 9 tys. licencjonowanych doradców podatkowych, z czego ok. 7,5 tys. aktywnie wykonuje zawód. Wprawdzie co roku ślubowanie zawodowe składa 200–300 nowych osób, często młodych, ale wkrótce z zawodu może odejść nawet około 3 tys. doradców, którzy osiągną wiek emerytalny. To z kolei może spowodować, że dzisiejszych 16 oddziałów regionalnych, odpowiadających poszczególnym województwom, trzeba będzie częściowo zintegrować i utworzyć z nich większe regiony. Utrzymywanie niektórych oddziałów i ich biur może się bowiem okazać zbyt drogie.

Zjazd odbywa się w czasie, gdy podatki są gorącym tematem ze względu na zamieszanie wokół wprowadzania tzw. Polskiego Ładu. Ten spory pakiet nowych przepisów o PIT, CIT i VAT jest krytykowany, także przez KRDP, za liczne niespójności legislacyjne i zbyt szybkie wprowadzanie. Zdaniem byłego szefa samorządu Tomasza Michalika jest to zatem odpowiedni moment, by zjazd wyraźnie wypowiedział się w sprawach przyzwoitej legislacji podatkowej.

– Powinniśmy uchwalić jakiś apel czy posłanie do władz o ustalenie pewnego kodeksu dobrych praktyk, przewidującego m.in. transparentny proces legislacyjny, rzeczywiste konsultacje społeczne i odpowiednio długie vacatio legis nowych przepisów – proponuje Michalik. Dodaje, że takie reguły zapewniłyby wszystkim zainteresowanym – podatnikom, księgowym, doradcom podatkowym i urzędnikom skarbowym – jasną sytuację, w której każdy wie, jakie ma obowiązki. – Niestety, brak takiej jasności w ostatnich dniach – zauważa Michalik.

Czytaj więcej

Radomir Szaraniec: Doradca powinien budzić zaufanie także po godzinach

Czytaj więcej

Andrzej Ladziński: Nasz głos powinien być zdecydowany