Reklama

Egzekucja komornicza: jeden dług, kilka opłat egzekucyjnych

Mimo że komornik wspólnie egzekwuje kilka wyroków, pobiera opłatę egzekucyjną od każdej z połączonych spraw – uznał Sąd Najwyższy.

Aktualizacja: 13.05.2015 18:57 Publikacja: 13.05.2015 18:24

Egzekucja komornicza: jeden dług, kilka opłat egzekucyjnych

Foto: www.sxc.hu

Przy ustalaniu opłaty za skuteczną egzekucję nie ma znaczenia, że chodzi o jeden dług jednej firmy wobec tego samego wierzyciela potwierdzonego w kilku orzeczeniach. Mimo że sprawy są połączone, za każdą należy się opłata. Tak uznał Sąd Najwyższy w środę, 13 maja 2015 r. SN przesądził też, że w przypadku zastosowania w danej sprawie dwóch stawek – niższej 8-proc. oraz wyższej 15-proc. – to górny pułap opłat wynosi równowartość 30 średnich pensji.

Mnożenie opłat

SN zajmował się egzekucją, w której Robert. D., komornik z Lipna, potrącił sobie z zajętych pieniędzy równowartość 130 średnich pensji, choć ustawa mówi, że opłata egzekucyjna nie może przekraczać 30 pensji. Lubelski Sąd Okręgowy postawił pytanie, czy ów pułap odnosi się do całej egzekucji czy do poszczególnych, formalnie odrębnych spraw.

Komornik wyegzekwował osiem nakazów zapłaty od lubelskiej apteki opiewających na ponad 3 mln zł. Część ściągnął z konta bankowego apteki (tu należy się 8 proc., jednak nie więcej niż dziesięć średnich pensji), część z należnej aptece refundacji od NFZ, a kolejną ze sprzedaży produktów leczniczych (tu należało mu się 15 proc., nie więcej niż 30 pensji). W sumie komornik potrącił sobie 397 tys. zł., tj. 130 średnich pensji zamiast 30. Te dwa lata temu wynosiły 92,4 tys. zł (obecnie to 100 tys. zł).

I tu pojawiły się wątpliwości, jaka jest maksymalna suma opłat, jeśli komornik stosował różne sposoby egzekucji (częściowo z 8-proc. stawką, częściowo z 15-proc.). Czy obowiązuje go wtedy jeden limit 30 pensji, czy też może go przekroczyć o dodatkowe dziesięć pensji z 8 proc. egzekucji. SN przesądził, że obowiązuje go jeden próg 30 pensji.

Rozprawa przed SN skupiła się jednak na pierwszym zagadnieniu, czy formalnie odrębne sprawy należy traktować jako odrębne przy ustalaniu opłaty egzekucyjnej (którą komornik ściąga obok długu) czy jako jedną.

Reklama
Reklama

Mnożenie spraw

Pełnomocnik apteki mecenas Krzysztof Zając argumentował, że w zasadzie to jedna sprawa, a nakład pracy komornika z tego powodu był niski. Ponadto ściągał łatwe do egzekucji pieniądze. Tymczasem trend w ostatnich latach wydaje się taki, by opłaty komornicze były niższe.

Jednak w niewielkim stopniu przekonał Sąd Najwyższy.

Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej, nie kryje zadowolenia. – Te rozbieżności interpretacyjne związane były z wadliwą naszym zdaniem koncepcją stosowania różnych stawek procentowych w zależności od sposobu egzekucji, co ma się wiązać z różnym nakładem pracy komornika. A przecież zasadą jest, że działalność egzekucyjna finansowana jest wyłącznie ze spraw skutecznych, z kwot wyegzekwowanych, a nakład pracy w tych bezskutecznych nie jest uwzględniany. Dobrze, że Sąd Najwyższy usunął część wątpliwości, tym bardziej że rozstrzygnięcie wydaje się słuszne. Zwłaszcza że opłata maksymalna pobierana jest rzadko – mówi Rafał Fronczak.

Prof. Feliks Zedler z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, specjalista od prawa egzekucyjnego, konsekwentnie uważa, że dzielenie egzekucji na więcej spraw to niedopuszczalne omijanie górnego limitu opłaty egzekucyjnej. Dlatego jego zdaniem art. 49 ustawy o komornikach i egzekucji określający stawki komornicze wymaga poprawy.

Prawo karne
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Prawo karne
Sędzia uchylił ENA dla Marcina Romanowskiego. Został wyłączony ze sprawy
Nieruchomości
Rząd walczy z plagą. Chodzi o hotele dla pracowników
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama