Do groźnego zdarzenia doszło w prowincji Yalova, położonej w północno-zachodniej części Turcji. Jak przekazała agencja Reuters, wojskowy samolot wielozadaniowy F-16 rozbił się podczas wykonywania rutynowego lotu szkoleniowego. Pilot maszyny zdołał w porę użyć fotela katapultowego i przeżył wypadek.

Relacje świadków katastrofy tureckiego F-16

Dodatkowe ustalenia na temat przebiegu katastrofy podał turecki portal informacyjny GZT. Do zdarzenia doszło w rejonie 18. Dowództwa Bazy Lotniczej w Yalovie. Samolot spadł na teren otwarty, a uderzeniu towarzyszyła eksplozja. Nad miejscem upadku uniósł się słup czarnego dymu oraz widoczna z wielu punktów kula ognia.

Mieszkańcy okolicznych miejscowości opisują gwałtowny huk towarzyszący rozbiciu się maszyny. Na miejsce katastrofy niezwłocznie skierowano liczne zastępy ratunkowe oraz zespoły medyczne. W rejon wypadku udał się także gubernator prowincji Yalova, Ahmet Hamdi Usta.

Czytaj więcej

Tureckie myśliwce naruszyły przestrzeń Grecji. Incydent nad Morzem Egejskim

Tureckie ministerstwo obrony potwierdza informację o katastrofie

Śledztwo mające wyjaśnić przyczyny zdarzenia zostało już wszczęte przez odpowiednie służby wojskowe. Tureckie Ministerstwo Obrony Narodowej (MSB) wydało oficjalny komunikat, który przytacza serwis GZT: „Jeden z naszych samolotów F-16 uległ katastrofie podczas lotu szkoleniowego w Yalovie, a nasz pilot uratował się poprzez katapultowanie. Przyczyna wypadku zostanie ustalona po przeprowadzeniu szczegółowego badania”.

Informacje o zdarzeniu potwierdzają materiały wideo publikowane w mediach społecznościowych i serwisach informacyjnych, pokazujące dym unoszący się z pola w pobliżu bazy lotniczej.