W niedzielę po południu trzech nurków - dwóch instruktorów i kursant - utknęło w zalanej kopalni Maria Concordia w Sobótce (powiat wrocławski). Do zdarzenia doszło podczas ćwiczeń w zalanych szybach pokopalnianych. Pozostałe osoby biorące udział w szkoleniu zostały ewakuowane.

Ok. godz. 14:20 w niedzielę wrocławska straż pożarna otrzymała zgłoszenie, że o wyznaczonym czasie na powierzchnię nie wypłynęli instruktor i kursant. W związku z sytuacją jeden z pozostałych instruktorów zanurzył się ponownie z zapasową butlą - on także nie wypłynął.

Na miejsce skierowano 14 zastępów Państwowej Straży Pożarnej, w tym Specjalistyczne Grupy Ratownictwa Wodno–Nurkowego i Wysokościowego z Wrocławia oraz Specjalistyczne Grupy Ratownictwa Wodno–Nurkowego z Poznania i Opola. O pomoc poproszono także specjalistów spoza PSP.

Czytaj więcej

Tragedia pod Lubartowem. Zginęło trzech mężczyzn

Akcję utrudniała niewielka widoczność pod wodą oraz fakt, że aby dotrzeć do poziomu wody należało opuścić się po linie na głębokość 40 metrów.

Poszukiwania przerwano wieczorem, wznowiono je w poniedziałek rano.

W godzinach przedpołudniowych odnaleziono ciała dwóch nurków. Serwis Remiza.pl podał wieczorem, że służby odnalazły ciało trzeciego nurka.