Nagranie z przesłuchania opublikował portal Onet.pl
Przesłuchanie w prokuraturze odbyło się 23 czerwca 2014 roku. Łukasz N., kelner z restauracji "Sowa i Przyjaciele" współpracował z prokuraturą. Szczegółowo opisał cały proceder oraz swoje kontakty z Markiem Falentą.
Biznesmen zaproponował kelnerowi współpracę latem 2013 roku. - Miałem zapewnienie od Falenty, że będą z tego duże pieniądze, że on może na tym zarobić miliard złotych. Ja wynegocjowałem dla siebie 10 tys. zł miesięcznie. Mówił mi, że będę bardzo bogaty - powiedział na przesłuchaniu Łukasz N.
Czytaj także:
Taśma Morawieckiego. Opublikowano treść nagrania
Afera taśmowa: Oferta dla polityka PO. Praca dla syna Czarneckiego
Kornel Morawiecki: Syn mówił mi, że był nagrywany
Jarosław Kaczyński: Mam zaufanie do Mateusza Morawieckiego. To był strzał w dziesiątkę
- Falenta twierdził też, że jest blisko z PiS-em i że może łatwo zorganizować spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. Że jak się zmieni władza u nas, jak PiS przejmie władzę, to mogę dostać nawet jakąś tekę, jakieś stanowisko w rządzie PiS. Ja to traktowałem jako dygresję – kontynuował. Z jego zeznań wynika, że Falenta szukał sposobu, by dotrzeć do premiera Donalda Tuska.
- Dla wielu osób, a zwłaszcza dla Marka Falenty, stałem się niewygodny. Przez to obawiam się, że coś się może stać z moją osobą. Po prostu boję się o swoje życie - zeznał.
Afera taśmowa spowodowała kryzys rządów PO-PSL i przyczyniła się do przegrania przez nie wyborów w 2015 roku.
Więcej: Onet.pl