Jednak piątkowa eksplozja - jak informuje Reuters - prawdopodobnie nie była wynikiem świadomego działania.
Straż pożarna została wezwana na miejsce eksplozji o 10:15 rano. Już wtedy informowano, że prawdopodobnie doszło do wybuchu gazu.
W gaszeniu pożaru brały udział cztery wozy strażackie.
W oświadczeniu wydanym przez policję czytamy, że w wyniku eksplozji pewna liczba osób została rannych. Media informują o sześciu osobach, które trafiły do szpitala.
Policja ewakuowała mieszkańców z okolicznych budynków i zamknęła drogi w pobliżu miejsca eksplozji.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Pracownik hotelu w Christchurch w rozmowie z "New Zealand Herald" powiedział, że w momencie eksplozji ściany pobliskich budynków zatrzęsły się. - To było więcej niż trzęsienie ziemi, to było jak wybuch bomby - mówił.
Policja nie poinformowała jak dotąd oficjalnie o przyczynie eksplozji.