Reklama

Czy PiS może utracić głosy polskiej prowincji?

Koniec dominacji partii rządzącej na polskiej prowincji oznaczałby prawdziwy przełom.
Posiedzenie Klubu PiS w Jachrance z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, 24 lutego

Posiedzenie Klubu PiS w Jachrance z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, 24 lutego

Foto: Twitter, Zbigniew Hoffmann

To drugi i ostatni przystanek dudabusa tego dnia. Prezydent spotyka się z wyborcami w nowoczesnej sali sportowej w Turku (woj. wielkopolskie). Są lokalni oficjele, biało-czerwone flagi w rękach przybyłych z całej okolicy ludzi. Co mówią wyborcy na takich spotkaniach jak w Turku? Popierają prezydenta i nie widzą żadnej alternatywy. Pytamy o potencjalnych konkurentów. Kosiniak-Kamysz? Kojarzy się z PSL, które nie ma dobrej opinii jako partia. Hołownia? – To człowiek Tuska – słyszymy w odpowiedzi od wyborczyni PiS w średnim wieku. O Kidawie-Błońskiej nikt nie chce nawet rozmawiać. O Roberta Biedronia nie pytam ja. Z rozmów wynika, że dla wyborców PiS powrót PO oznacza rychłe zwinięcie programów socjalnych, które zmieniły to, jak żyje się w Polsce powiatowej. Nawet jeśli rozmówcy „Rzeczpospolitej" ze spotkań na trasie prezydenta Andrzeja Dudy są zdenerwowani, zaniepokojeni niektórymi posunięciami rządu lub sytuacją w Polsce – na przykład wysokimi cenami – to w tej chwili jeszcze nie znaleźli nikogo, kto ich zdaniem dobrze reprezentowałby ich interesy. Politycy PiS są przekonani, że jeśli ten trend i to przekonanie się utrzyma, to mimo chaotycznego początku kampanii i faktycznego braku kontroli nad polityczną narracją prezydent Andrzej Duda pozostaje faworytem.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama