Wieczorem we wtorek marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała na antenie TVP Info, że skierowała do przewodniczącego PKW pytanie, czy Państwowa Komisja Wyborcza jako najwyższy organ wyborczy do przeprowadzenia wyborów jest w stanie zorganizować i przeprowadzić wybory 10 maja i że czeka na odpowiedź.

Czytaj także: Marszałek Witek pyta Trybunał Konstytucyjny, czy może przesunąć wybory prezydenckie

Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak odpowiedział marszałek Sejmu na piśmie wskazując, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja jest niemożliwe z przyczyn prawnych i organizacyjnych.

Marciniak zaznaczył, że do 10 maja pozostało pięć dni, a stan prawny, na podstawie którego wybory miałyby zostać przeprowadzone, nie jest ustalony.

"Kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej w zakresie ustalenia wzoru karty do głosowania i zarządzenia druku kart zostały zawieszone na mocy art. 102 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U poz. 695), a ustawa z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., zwana dalej >projektem ustawy<, w dalszym ciągu jest procedowana przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej" - czytamy w piśmie, sporządzonym przed wieczorną decyzją Senatu, który odrzucił wzmiankowany projekt.

Dowiedz się więcej: Wybory korespondencyjne - Senat odrzucił projekt ustawy

Marciniak podkreślił, że do rzetelnego przeprowadzenia wyborów niezbędny jest czas na zaplanowanie i wdrożenie procedur przewidzianych prawem, a sposób przeprowadzenia wyborów musi być wcześniej znany wszystkim organom i pomiotom uczestniczącym w procesie wyborczym, zaś wyborcy muszą znać warunki udziału w głosowaniu.

Szef PKW dodał także, że przypadku uchwalenia ustawy o głosowaniu korespondencyjnym komisarze wyborczy będą musieli powołać ok. 2,5 tys. gminnych obwodowych komisji wyborczych o łącznej liczbie członków wynoszącej ok. 25 tys. "Niezbędne byłoby przeprowadzenie procedury zgłaszania kandydatów, dokonanie ewentualnego losowania składów lub ich uzupełnienia. Następnie komisje te musiałyby się ukonstytuować, a w dalszej kolejności członkowie tych komisji musieliby zostać przeszkoleni. Wykonanie tych zadań byłoby niemożliwe w ciągu dwóch dni" - stwierdził.

"Skoro procedowana ustawa nie jest uchwalona i nie zostały wydane przewidziane w niej liczne akty wykonawcze kilku ministrów oraz Państwowej Komisji Wyborczej, przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w dniu 10 maja 2020 r. nie jest możliwe" - czytamy w piśmie. Marciniak zwrócił uwagę także na fakt, że zgodnie z odrzuconą przez Senat ustawą zamiar głosowania korespondencyjnego wyborca przebywający za granicą zgłasza właściwemu konsulowi do 14 dnia przed dniem wyborów, "zatem przewidziany w projekcie ustawy termin upłynął", zaś zgodnie z art. 35 par. 2 Kodeksu wyborczego zgłoszenia do konsula w sprawie wpisu do spisu wyborców można dokonać najpóźniej w trzecim dniu przed dniem wyborów, czyli w czwartek.

"Państwowa Komisja Wyborcza wyraża opinię, że ze wskazanych wyżej przyczyn nie da się właściwie przygotować tak skomplikowanego organizacyjnie mechanizmu, jakim są wybory Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, by móc je prawidłowo przeprowadzić w dniu 10 maja 2020 r." - oświadczył Marciniak.