88 proc. Polaków twierdzi, że nie pozwala dzieciom na zabawy bez nadzoru. 93 proc. pilnuje, by nie odpływały daleko od brzegu. 77 proc. mówi, że zna zasady udzielania pierwszej pomocy.

84 proc. badanych zapewnia, że nigdy nie pływa po spożyciu alkoholu.

To wynik badań przeprowadzonych na zlecenie kampanii „PGNiG. Bezpieczni nad wodą”, nad którą patronat objęła „Rzeczpospolita”.

Ratownicy twierdzą jednak, że deklaracje badanych są dalekie od rzeczywistości. – To raczej pobożne życzenia. Gdyby tak było, nie mielibyśmy tylu interwencji – komentuje Marcin Burda z sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Z policyjnych statystyk wynika, że alkohol nad wodą to poważny problem. W 2009 roku utonęło 468 osób. Więcej niż jedna trzecia z nich była pod wpływem alkoholu.

Lista grzechów odpoczywających nad wodą jest dłuższa. Kąpiele na niestrzeżonych kąpieliskach, dzieci bawiące się w wodzie bez nadzoru dorosłych, wypływanie na dmuchanych materacach daleko w morze czy rejsy z żeglarzami bez doświadczenia.

– Zwłaszcza takich wypraw trzeba się wystrzegać – ostrzega Zbigniew Kania, żeglarz i olimpijczyk. – Niczego się nie nauczymy, a może dojść do tragedii.

Jarosław Sroka z mazurskiego WOPR dodaje, że nad wodą popisujemy się brawurą.

[wyimek]W 2009 r. utonęło 468 osób. Ponad jedna trzecia z nich była pod wpływem alkoholu[/wyimek]

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

– Mamy taką narodową cechę, którą nazywam kozaczeniem. Duża część turystów nawet przy niesprzyjającej pogodzie nie rezygnuje z ryzykownych zachowań nad wodą. Mówią sobie: „ ja nie dam rady?” – opowiada Sroka i podkreśla, że właśnie ich często trzeba ratować.

Z takimi zachowaniami chcą walczyć organizatorzy kampanii „PGNiG. Bezpieczni nad wodą”. Podczas wakacji dotrą do sześciu popularnych wśród letników miejscowości: Mikołajek, Sopotu, Polańczyka, Kołobrzegu, Gdyni i Mrągowa.

W ramach rodzinnych pikników będą uczyć zasad bezpieczeństwa nad wodą, pierwszej pomocy i promować alarmowy numer 112.

– Zależy nam, by już się nie powtórzyła sytuacja z 2007 roku na Mazurach – mówi inicjator akcji Adam Liszkiewicz. Wówczas zginęło 12 żeglarzy zaskoczonych przez biały szkwał.

Organizatorzy chcą też namawiać urlopowiczów, by przy okazji wypoczynku nie niszczyli środowiska naturalnego. Przypominają, że w sezonie podczas jednego weekendu tylko z plaż w Sopocie zbierane są cztery tony śmieci, mimo że plażowicze mają do dyspozycji kosze.

[ramka]więcej o akcji

[link=http://pgnigbezpiecznienadwoda.pl]pgnigbezpiecznienadwoda.pl[/link][/ramka]