[b]W zeszłym roku Renault było w Singapurze na podium, w tym sezonie był pan trzeci na ulicach Monako. Czy są powody do optymizmu przed niedzielnym wyścigiem? [/b]
[b]Robert Kubica:[/b] Zeszły rok to zeszły rok, wiele rzeczy się zmieniło. Podobnie jak w przypadku Monako – minęło trochę czasu i od tamtej pory konkurencja znacznie się poprawiła, jeśli chodzi o takie tory, dlatego będzie nam trudniej. Na pewno cztery miesiące temu byliśmy w lepszej sytuacji, jeśli chodzi o jazdę po ulicznych obiektach.
[b]Pański szef Eric Boullier stwierdził niedawno, iż w końcówce sezonu będziecie mocni... [/b]
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale trzeba twardo stąpać po ziemi i realistycznie oceniać sytuację. Nie jestem w stanie przewidzieć, jak nasze auto będzie sobie radziło w tym wyścigu, czy też w kolejnych. Mam nadzieję, że dużo lepiej niż na Monzy. Nie sądzę jednak, abyśmy byli w stanie wygrać wyścig. Musimy podejść do weekendu tak jak do tej pory: wycisnąć maksimum z naszego samochodu.
[b]Czy zespół przygotował poprawki w samochodach? [/b]
Nie ma żadnych większych nowości. Mamy małe modyfikacje przedniego skrzydła i nadzieję, że jest to zmiana na plus. Jednak nawet jeśli tak będzie, to różnica jest niewielka.
[b]Jak się jeździ po ulicznej pętli w Singapurze, w dodatku o tak dziwnych porach? [/b]
Według mnie to jeden z najtrudniejszych torów, jeśli nie najtrudniejszy. Jest bardzo wymagający dla kierowców, bo praktycznie cały czas wjeżdżasz z zakrętu w zakręt. To uliczny tor, a więc wyboisty i ma niską przyczepność, dlatego trzeba uważać. Najmniejszy błąd może być kosztowny, stąd też jazda tutaj jest bardzo wyczerpująca – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. To będzie trudny weekend dla kierowców i zespołów. Rozkład dnia jest inny niż do tego przywykliśmy. Myślę jednak, że po poprzednich dwóch latach wiemy już, co nas czeka. Zobaczymy, na pewno dużą rolę w tej edycji Grand Prix Singapuru może odegrać pogoda.
[b]Jak się będzie jeździło w deszczu? [/b]
Tutaj jeśli już pada, to pada bardzo mocno, a my nigdy nie jeździliśmy w deszczu przy sztucznym oświetleniu. Trzeba będzie zobaczyć, jak światła oddziałują na widoczność i po prostu jak się jeździ. Na pewno nie będzie łatwo.
[b] Walczy pan o siódmą lokatę w mistrzostwach z Nico Rosbergiem. Czy to w tej chwili pański główny rywal? [/b]
Szczerze mówiąc, dla mnie nie ma znaczenia, czy ukończę wyścig przed nim czy za nim. To, co ważne, to wyciągnąć maksimum z samochodu i zdobyć jak najwięcej punktów. Jeśli przy okazji to wystarczy, żeby go wyprzedzić, to dobrze. Jeśli nie, to trudno.
[i]—rozmawiał w Singapurze Mikołaj Sokół [/i]