Rz: W Pakistanie talibowie zamordowali Szahbaza Bhattiego, ministra ds. mniejszości i jedynego chrześcijanina w rządzie. Ale to niejedyny taki wypadek w ostatnim czasie. Czy sytuacja chrześcijan w świecie muzułmańskim się pogarsza?

Tomasz M. Korczyński:

Współpracowaliśmy z ministrem Szahbazem Bhattim, jego śmierć była dla nas wstrząsem. O tej sprawie zrobiło się głośno, ale nie można zapominać, że chrześcijanie w Pakistanie są dyskryminowani i prześladowani codziennie. Sytuacja mniejszości chrześcijańskich w krajach muzułmańskich, komunistycznych i hinduistycznych jest coraz gorsza. Skorumpowane i słabe państwa nie są w stanie obronić chrześcijan, a często wręcz przyzwalają na przemoc wobec nich.

W jaki sposób?

W Pakistanie obowiązuje ustawa przewidująca kary za bluźnierstwo, w Afganistanie polscy żołnierze walczą i giną za państwo, w którym obowiązuje szarijat.

W Egipcie za atakami na chrześcijan stali urzędnicy państwowi. Niewielu wie, że o zorganizowanie styczniowego zamachu na Kościół koptyjski, w którym zginęło ponad 20 chrześcijan, podejrzewa się byłego szefa MSW w rządzie Hosniego Mubaraka.

Czy po obaleniu Mubaraka sytuacja chrześcijan się zmieni?

W Egipcie jeszcze za czasów Mubaraka chrześcijanie byli prześladowani. Teraz nie jest lepiej. Wojsko, które przejęło kontrolę nad krajem, otworzyło ostatnio ogień do bezbronnych chrześcijan w asyryjskim klasztorze św. biskupa Biszoja. Przedstawiciele Bractwa Muzułmańskiego domagają się wprowadzenia szarijatu i specjalnego podatku dla chrześcijan, który zniesiono w XIX w. Obawiamy się, że arabska wiosna ludów skończy się rządami religijnych radykałów.

Rada Unii Europejskiej potępiła niedawno ataki na chrześcijan. Czy działania, które podejmuje Europa, są wystarczające?

To na pewno ruch w dobrym kierunku. Ale polityczna poprawność sprawia, że takie komunikaty nie są dość silne. W tym samym dokumencie Rada potępiła przemoc wobec muzułmanów. Tymczasem drugą grupą religijną narażoną na prześladowania są buddyści. Muzułmanów natomiast prześladują inni muzułmanie.

—rozmawiał Adam Tycner