Reklama

Nowy konflikt w szeregach niemieckiej Polonii

Maleją szanse na sukces w negocjacjach polsko-niemieckiego okrągłego stołu

Publikacja: 22.08.2011 01:55

Nowy konflikt w szeregach niemieckiej Polonii

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

– Konwent przestał dla mnie istnieć, nie może być mowy o współpracy – twierdzi Marek Wójcicki, prezes Związku Polaków w Niemczech Rodło, najstarszej organizacji polonijnej w tym kraju. Zarzuca Konwentowi Organizacji Polskich skupiającemu cztery największe organizacje, że przekształcił się w firmę działającą na zasadach komercyjnych, co ma podważać jego wiarygodność w dalszych polsko-niemieckich negocjacjach okrągłego stołu. Konwent i Rodło reprezentowały wspólnie Polonię w toczących się od ponad roku pertraktacjach, których celem jest zlikwidowanie asymetrii w traktowaniu Polonii w Niemczech oraz mniejszości niemieckiej w Polsce, sprzecznej z traktatem z 1991 roku o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Rodło chce być reprezentantem wszystkich Polaków

Kolejna runda obrad ma się rozpocząć we wrześniu. Wprawdzie w czerwcu podpisano w  Warszawie polsko-niemieckie oświadczenie, które ma znacznie zwiększyć zakres uprawnień niemieckiej Polonii, ale wypracowanie konkretnych rozwiązań odłożono na później. Chodzi m.in. o wysokość niemieckich dotacji dla organizacji polonijnych, finansowanie ich biura w Berlinie czy naukę języka polskiego w Niemczech.

– Nie ulega wątpliwości, że wybuch wrogości w szeregach Polonii osłabia zdecydowanie jej siłę oddziaływania. To prezent dla niemieckich negocjatorów – mówi nam anonimowo jeden z niemieckich ekspertów.

Zastrzeżenia Rodła budzi rejestracja Konwentu w sądzie jako europejskiego zgrupowania interesów gospodarczych (niemiecki skrót – EWIV), czyli spółki prawa handlowego opartej na normach prawa unijnego. – To dowodzi, że Konwent stał się spółką komercyjną, pragnie generować zyski, a nie troszczyć się o interesy Polonii w Niemczech – uważa Wójcicki.

Reklama
Reklama

– Nic bardziej błędnego. Formuła EWIV nie kłóci się z funkcjonowaniem Konwentu jako stowarzyszenia wyższej użyteczności publicznej i nie może być mowy o żadnych zyskach – odpowiada Aleksander Zając, prezes Polskiej Rady w Niemczech, jednej z organizacji wchodzących w skład Konwentu. Podobnego zdania są eksperci Ambasady RP w Berlinie. Ale Rodło nie daje za wygraną i podejmuje starania, by uzyskać status reprezentanta całej niemieckiej Polonii w rokowaniach.

Czy w tej sytuacji dalsze obrady okrągłego stołu mają sens? – To, co się dzieje, nie powinno mieć wpływu na wznowienie obrad okrągłego stołu – twierdzi berliński adwokat Stefan Hambura. Tym bardziej że pomiędzy Rodłem a Konwentem nie było nigdy całkowitej zgody co do celów negocjacji. Konwent dąży do uzyskania dla Polonii w Niemczech takich praw, jakimi się cieszą uznane formalnie mniejszości narodowe. Rodło walczy nie tylko o przyznanie przynajmniej części Polonii oficjalnego statusu mniejszości, ale też o 350 mln euro odszkodowania za skonfiskowane mienie przedwojennego Związku Polaków, którego jest spadkobiercą. W Niemczech mieszka co najmniej 1,5 miliona osób pochodzenia polskiego, 400 tys. to obywatele Polski.

—Piotr Jendroszczyk z Berlina

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama