Reklama

Wyrok w sprawie Katynia 16 kwietnia

Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosi wyrok w sprawie skargi polskich krewnych ofiar NKWD przeciwko Rosji publicznie

Publikacja: 23.03.2012 00:51

Jak dowiedziała się „Rz" od prawników reprezentujących skarżących Polaków, wyrok w sprawie katyńskiej zapadnie przed Trybunałem w Strasburgu 16 kwietnia. Adwokaci spodziewają się, że Trybunał uzna zarzuty, jakie postawili władzom Rosji bliscy ofiar NKWD. Jeśli wyrok będzie dla nich korzystny, Rosjanie zostaną zobowiązani do nowego śledztwa katyńskiego, a rodziny pomordowanych oficerów mogą dostać odszkodowanie.

– Fakt, iż wyrok zostanie ogłoszony publicznie, świadczy o randze sprawy – uważa prof. Ireneusz Kamiński z Instytutu Nauk Prawnych PAN, współautor skargi.

Wnoszący skargę zarzucili władzom Rosji brak skutecznego postępowania w sprawie zbrodni katyńskiej z 1940 r. oraz poniżające traktowanie krewnych jej ofiar i brak współpracy rosyjskiego rządu z Trybunałem. Przed sądami rosyjskimi domagali się oni prawnej rehabilitacji swych bliskich, odtajnienia wszystkich akt rosyjskiego śledztwa katyńskiego z lat 1990 – 2004 i samej decyzji o jego umorzeniu.

Witomiła Wołk-Jezierska, która w 2009 r. wniosła razem z 12 innymi osobami skargę do Trybunału w Strasburgu,   także wierzy w uznanie zarzutów. Jej skargę połączył Trybunał z wcześniejszym o dwa lata wnioskiem Jerzego Janowca i Antoniego Trybowskiego. Przystąpił do niej jako tzw. strona trzecia  także polski rząd.

6 października 2011 r. w Strasburgu odbyła się rozprawa, na której swe racje prezentowali przedstawiciele skarżących, polskiego MSZ i reprezentanci władz Rosji. Strony odpowiadały m.in. na pytanie Trybunału, czy masowy mord na polskich jeńcach można uznać za zbrodnię wojenną. Rosjanie potraktowali bowiem ów mord jak zbrodnię pospolitą, której ściganie już się przedawniło.

Reklama
Reklama

Nawet podczas wystąpienia w Strasburgu Rosjanie nie mówili o „zbrodni", lecz o „wydarzeniach katyńskich". Wcześniej w oficjalnym stanowisku przesyłanym strasburskim sędziom rząd Federacji Rosyjskiej stwierdził, że nie ma obowiązku wyjaśniania losu tysięcy Polaków „zaginionych" w 1940 r. po pobycie w obozach NKWD.

– Liczyłam, że po tragedii smoleńskiej władze Rosji choć częściowo potrafią się odciąć od dotychczasowego stanowiska. Teraz nawet nie czuję się obrażona „wydarzeniami katyńskimi" – komentowała wtedy Wanda Rodowicz, kuzynka legendarnego „Anody" (Jana Rodowicza) z akcji pod Arsenałem. W Katyniu zginął jej dziadek.

Nigdy nie potwierdziły się też zapowiedzi dyplomatów rosyjskich o poszukiwaniu „możliwości prawnych", by zrehabilitować polskich oficerów – o czym mówił m.in. ambasador Rosji w Polsce Aleksandr Aleksiejew.

Teraz następstwem korzystnego dla Polski wyroku może być nowe śledztwo katyńskie, jakie będzie musiała przeprowadzić Rosja.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama